Co zatem zrobić w razie rozbicia termometru rtęciowego? Należy jak najszybciej zebrać „kuleczki” rtęci w gumowych rękawiczkach. Najlepiej użyć zakraplacza do oczu, łopatki lub sztywnego papieru, np. karty do gry. Można posypać rtęć siarką (jeśli ktoś ma ją akurat w domu), aby zneutralizować trujące działanie metalu.

Następnie trzeba włożyć rtęć, skażone przybory oraz rozbite szkło do mocnego, szczelnego plastikowego worka lub szklanego słoika. Najlepiej zadzwonić do Powiatowej Stacji Sanepidu, aby uzyskać informacje odnośnie najbliższego miejsca składowania rtęci albo – gdy jest taka możliwość – przynieść opakowane resztki termometru do apteki, posiadającej pojemniki na tego typu odpady. Trzeba też intensywnie wietrzyć pokój przez kilka dni.
Ważne, aby nie używać do likwidacji wycieku domowych środków czyszczących z chlorem i amoniakiem (mogą zareagować gwałtownie z rtęcią, tworząc trujący gaz), nie zbierać „kropelek” miotłą ani pędzlem (rozbijają je na mniejsze drobiny o większym rozproszeniu) oraz nie używać w tym celu odkurzacza (wprowadza pary rtęci do powietrza, zwiększając ryzyko zatrucia).

Rtęć z jednego termometru (1 g) może wg danych amerykańskiej agencji EPA zatruć wszystkie ryby z jeziora o powierzchni do 8 hektarów.

Uwaga dla posiadaczy takich termometrów! Ze względu na ryzyko wycieku rtęci, termometrów rtęciowych nie można zatem wrzucać do zwykłych kontenerów na śmieci.

Źródło: www.recykling.pl

UDOSTĘPNIJ SOCIAL MEDIACH:

Komentarze