Mowa o Woodym Harrelsonie, którego ojciec Charles Harrelson urodził się w 1938 roku w Lovelady w stanie Teksas. Pracował jako komiwojażer i hazardzista. Miał 5 żon.

Szybko zaznajomił się z lokalnym gangiem i zaczął handlować narkotykami. Po pewnym czasie dostał od szefów zlecenie zabicia jednego z dilerów, który miał długi u mafiosów. Morderstwo wyceniono na 2 tys. dolarów (spora suma w tamtych czasach). Skazano go na 15 lat więzienia w 1973 roku, ale już po 5 latach wypuszczono za dobre sprawowanie.

Nie pozostał jednak na wolności długo. 29 maja 1979 roku sędzia John H. Wood Jr. został zamordowany na parkingu w San Antonio. Był znany z orzekania najsurowszych kar dla handlarzy narkotyków. Za zabójstwo sędziego Harrelson został skazany na karę podwójnego dożywocia. Sam Charles nie przyznał się do tej zbrodni.

Morderstwo miał mu zlecić diler narkotyków.

W 1980 roku Harrelson przedawkował w więzieniu kokainę. W trakcie „odlotu” zaczął wykrzykiwać, że zabił nie tylko sędziego Wooda, ale też J.F. Kennedy’ego. Potem tłumaczył się, że były to tylko omamy spowodowane narkotykami.

Kilka razy próbował uciec z więzienia. W końcu został przeniesiony do Supermaxu w Kolorado – najpilniej strzeżonego zakładu karnego w USA. Tam 15 marca 2008 roku zmarł na chorobę wieńcową.

UDOSTĘPNIJ SOCIAL MEDIACH:

Komentarze