Policjanci z wydziału kryminalnego komisariatu na warszawskim Targówku zatrzymali mieszkankę stolicy, która już na drugi dzień po zatrudnieniu w nowym miejscu ukradła pracodawcy 6 tys. zł. Nie było to pierwsze jej przestępstwo

Do kradzieży doszło w jednej z myjni samochodowych na terenie dzielnicy Targówek. Policjanci z miejscowego komisariatu dostali informację, że za zniknięciem gotówki może stać zatrudniona dzień wcześniej pracownica. Ustalili jej dane personalne i obecne miejsce pobytu, gdzie zatrzymali kobietę. Jest nią 56-letnia mieszkanka Warszawy. Przyznała się do zrabowania 6 tys. zł. W miejscu jej zatrzymania funkcjonariusze znaleźli 900 zł.

Nieuczciwej pracownicy został postawiony zarzut kradzieży. Zgodziła się poddać karze w wysokości 10 miesięcy ograniczenia wolności z obowiązkiem kontrolowanej nieodpłatnej pracy na cel wskazany przez sąd. Zobowiązała się także naprawić wyrządzoną szkodę. Swój czyn tłumaczyła tym, że miała długi i chciała je spłacić, a za pozostałą kwotę wyleczyć sobie zęby.

Okazało się, że kobiecie już wcześniej zdarzały się kradzieże i oszustwa. W policyjnej bazie danych ma bogatą kartotekę kryminalną. Za ostatnie przestępstwo grozi jej do pięciu lat pozbawienia wolności.

źródło: www.gazeta.pl

UDOSTĘPNIJ SOCIAL MEDIACH:

Komentarze