Tyle lat się znamy, nikt się tego po nim nie spodziewał! Prawie każdy nawala dzisiaj w jakieś gierki, ale potrafimy rozróżnić świat wirtualny od tego realnego. Cholera wie, co w niego wstąpiło. Diabeł, szatan albo jakieś inne paskudztwo. Ale żeby własnego braciszka zamordować?!

W rodzinie W. ostatni sylwester był podobny do tych z poprzednich lat. Babcia, mama i dwóch chłopców w wieku 19 i 10 lat, planowali spędzić go w domowym zaciszu. Bardziej uroczysta kolacja, potem wspólne oglądanie telewizji, czekanie do północy, by przy huku odpalanych petard, rac i fajerwerków przywitać Nowy Rok. Życie w brutalny sposób zweryfikowało te plany. Kwadrans przed godziną 13 oficer dyżurny miejscowej policji odebrał zgłoszenie o tragicznej awanturze w jednym z bloków. Powód okazał się banalny.

Kulisy dramatu w rodzinie W. przedstawiamy w kwietniowym „Detektywie” w tekście Leona Madejskiego pt. „Pigułki śmierci”.

Więcej ciekawych i intrygujących tematów kryminalnych znajdziesz w najnowszym miesięczniku „Detektyw” nr 4/2020 w sprzedaży od 17 marca 2020 roku, a także w wersji elektronicznej  do kupienia TUTAJ oraz w wersji do słuchania dostępnej TUTAJ.

UDOSTĘPNIJ SOCIAL MEDIACH:

Komentarze