Oktoberfest odbywa się co roku w niemieckim Monachium. Tegoroczne święto piwa zakończyło się kilkanaście dni temu, a organizatorzy opublikowali dane. Pośród nich znalazł się ciekawy zapis o… próbach kradzieży kufli.

Na coroczne święto piwa w Monachium przybywają całe tłumy fanów tego trunku. Święto to ma ponad 200-letnią tradycję. Średnio pojawia się tam aż 6 milionów ludzi. Barmani sprzedają hektolitry piwa, a wszyscy bawią się przez dobre kilkanaście dni.

W tym roku Oktoberfest odbył się pomiędzy 21 września a 6 października. Podobnie jak w poprzednich latach, pojawiło się na nim ponad 6 milionów ludzi. Wydano o 200 tysięcy piw mniej niż w 2018 roku – 7,3 miliona. Warto jednak wspomnieć, że piwo serwowane gościom podczas tego wydarzenia to nie byle puszka, a cały litr trunku z konkretnych browarów działających na terenie Monachium.

Pośród danych ważne miejsce zajmuje także liczba kradzieży. Okazuje się bowiem, że pomimo możliwości kupna tradycyjnych kufli do piwa (nazywanych Maßkrug-ami), wiele osób postanawia je sobie przywłaszczyć. Problem ten pojawiał się już dużo wcześniej, a przez jego nasilenie w latach 80. i 90. postanowiono dokładniej sprawdzać gości.

Ile kufli próbowano wynieść z tegorocznego Oktoberfestu? Według danych organizatorów liczba prób kradzieży spadła w stosunku do poprzedniego roku. Obsługa wydarzenia skonfiskowała 96912 kufli, czyli o ponad 4 tysiące mniej niż w 2018. W przeszłości wiele prób kradzieży dla gości skończyło się sukcesem. Na przykład w 2011 roku przepadło aż 226 tysięcy kufli.

Podczas tegorocznego Oktoberfestu, jak w przypadku każdej masowej imprezy, znaleziono wiele zgub. Pośród nich pojawiło się 780 dowodów osobistych, 690 ubrań, 660 portfeli, 465 kart bankowych, 420 telefonów komórkowych, 300 kluczy, a także… sztuczna szczęka. Podczas poprzednich edycji wśród najciekawszych znalezisk pojawiły się kule ortopedyczne czy elektryczny wózek inwalidzki.

Źródło: www.haps.pl

UDOSTĘPNIJ SOCIAL MEDIACH:

Komentarze