Jak wiadomo, niestety nie wszystkich skazanych wyroki czegokolwiek uczą. Właśnie tak jest w przypadku Sebastiana W. z Warszawy, który ponownie stanął przed sądem w 2012 roku oraz 2013 roku. Ponownie, ponieważ wcześniej (w 2008 roku) był oskarżony o nękanie warszawskiej dentystki. Była to bardzo głośna sprawa.

Dentystka oczarowała go uśmiechem, kiedy siedział przed nią na fotelu stomatologicznym. Zaczął ją śledzić, nachodzić, wydzwaniać domofonem do jej mieszkania, pisał SMS-y, wystawał pod szpitalem, w którym pracowała. Stawał się coraz bardziej namolny i agresywny. Wreszcie sprawą zajęła się policja i prokuratura. Sebastian W. został skazany na 3 lata więzienia i 15-letni zakaz zbliżania się do dentystki.

Mężczyzna odbył całą karę. Wyszedł na wolność i pierwsze kroki skierował pod dom swojej ofiary. Kobieta obawiała się, że koszmar zacznie się na nowo. Tymczasem Sebastian W. wyprowadził się do rodziny mieszkającej we wsi pod Bartoszycami (woj. warmińsko-mazurskie). Niedługo później zaczął prześladować mieszkające w pobliżu 3 młode kobiety. Chciał się z nimi umawiać, prosił o telefony.

Popłynęła lawina SMS-ów z różnymi propozycjami… Z czasem stał się agresywny, wręcz żądał zbliżeń seksualnych i groził pobiciem.

Wystawał pod domami dwóch nastolatek w wieku 15 i 16 lat oraz trzeciej młodej kobiety (dentystki!). Jeździł za nimi, próbował dotykać i całować. Wreszcie kobiety poinformowały o wszystkim policję. Mężczyzna w 2012 roku został aresztowany i skazany na kilka miesięcy więzienia.

O Sebastianie W. ponownie zrobiło się głośno w 2013 roku. Mężczyzna wrócił do Warszawy. Idąc ulicą, w oko wpadła mu pewna studentka. Zaczął ją śledzić, zagadywać, a pewnego razu nawet próbował złapać na stacji metra. Na szczęście dziewczyna nie dała długo się dręczyć i o uporczywym „wielbicielu” powiadomiła policję. Kiedy ona składała zeznania, on w oczekiwaniu na nią znajdował się tuż pod komisariatem…

Anna Pacuła

UDOSTĘPNIJ SOCIAL MEDIACH:

Komentarze