Tragedia, jaka rozegrała się w biały dzień, 18 sierpnia 1967 roku w centrum miasta, wstrząsnęła mieszkańcami Olsztyna.

Tuż przed zamknięciem do sklepu naprzeciw ratusza weszło pewne małżeństwo. Oniemieli z wrażenia, dostrzegając leżącego na podłodze mężczyznę z roztrzaskaną głową. Natychmiast powiadomili funkcjonariusza MO, który pełnił służbę w pobliżu, obok milicyjnej budki telefonicznej. Razem z nim małżonkowie wrócili do sklepu. Sprzedawca dawał jeszcze oznaki życia.

Wezwane pogotowie ratunkowe szybko zabrało go do szpitala, lecz pomimo usilnych starań lekarzy pacjent zmarł, nie wypowiedziawszy ani słowa.

Stwierdzono u niego obustronne złamanie czaszki w okolicy ciemieniowej. Było jasne, że śmierć sprzedawcy ze sklepu z wyrobami drewnianymi nastąpiła w wyniku uderzenia twardym narzędziem w głowę.

 

Do kogo należała druga ręka?

Nikt nie wiedział, co właściwie się stało, choć przeprowadzone przez ekipę dochodzeniową oględziny miejsca zdarzenia wskazywały wyraźnie, że doszło do zabójstwa na tle rabunkowym. Ofiarą był 63-letni sprzedawca, Czesław W. W sklepowej kasetce po rabunku nie została nawet jedna złotówka. Milicjanci byli w kropce, bo nie znali ani rysopisu sprawcy, ani okoliczności tej zuchwałej zbrodni. Na ladzie znaleziono kartkę papieru z ośmioma adresami, zapisanymi jednym długopisem, lecz dwoma charakterami pisma. Jak się okazało, były to adresy olsztyńskich stolarzy, ale tylko dwa sporządzone ręką Czesława W., jak wynikało z porównania z innymi jego zapiskami. „Kto był autorem pozostałych notatek?” – to pytanie zadawali sobie śledczy, sądząc że może ono doprowadzić do schwytania napastnika. Analiza pisma wskazywała, że musiał to być człowiek młody, raczej niewprawiony w pisaniu, a więc pewnie słabo wykształcony. Ba, ale takich były miliony!

Jak zakończyła się ta historia? Czytaj w najnowszym „Detektywie Extra” 1/2020.

Wiele ciekawych tematów kryminalnych znajdziesz w kwartalniku „Detektyw Extra” nr 1/2020 w sprzedaży od 21 stycznia 2020 roku, a także w wersji elektronicznej do kupienia TUTAJ oraz w wersji do słuchania dostępnej TUTAJ.

UDOSTĘPNIJ SOCIAL MEDIACH:

Komentarze