Minister sprawiedliwości, prokurator generalny Zbigniew Ziobro spotkał się z bratem zamordowanej dziewczyny. Poinformował go o spodziewanej ekstradycji i podejmowanych interwencjach w celu sprowadzenia Gruzina do Polski.

Mamukę K. polscy policjanci przetransportowali z Ukrainy w specjalnym konwoju. Według ustaleń samolot specjalny, wojskowa CASA, dotarła do Polski 4 czerwca około godz. 16. Jak podała policja, z lotniska Gruzina przewieziono do aresztu.
39-letniego Mamukę K., podejrzanego o zabójstwo łodzianki na tle seksualnym, zatrzymano na początku listopada ub.r. na ulicy w Kijowie. Mamuka K. od 28 października ub.r. był poszukiwany międzynarodowym listem gończym wydanym przez Prokuraturę Rejonową Łódź-Polesie.

Grozi mu dożywocie.

Postanowienie o wydaniu Mamuki K. do Polski wydał prokurator generalny Ukrainy, uwzględniając złożony przez stronę polską wniosek o ekstradycję. Postanowienie Prokuratury Generalnej Ukrainy zostało jednak zaskarżone przez obrońcę Mamuki K. Sąd Rejonowy w Kijowie uchylił zaskarżoną decyzję Prokuratury.
Zaginięcie 28-letniej Pauliny zgłoszono w 20 października ub.r. Kobieta wyszła z domu, by wieczorem spotkać się ze znajomymi. Ostatni raz była widziana w towarzystwie nieznanego mężczyzny, co zapisały kamery monitoringu, na jednej z łódzkich ulic. Dotychczasowe ustalenia prokuratury wskazują, że 28-latka została zamordowana w mieszkaniu w kamienicy przy ul. Żeromskiego w Łodzi.

Na podstawie zabezpieczonych śladów i innych dowodów ustalono, że do zabójstwa doszło w godzinach przedpołudniowych 20 października, a przed godz. 18 zwłoki, po zapakowaniu w torbę i owinięciu w folię, zostały przewiezione do lasku w okolicach Stawów Jana, gdzie odnaleziono je po około tygodniu, 26 października.

Sekcja zwłok kobiety wykazała, że przyczyną jej śmierci były rany kłute szyi.

Stwierdzono także obrażenia wskazujące na pobicie.
Jak podało radio RMF FM, podczas rozprawy sądowej w Kijowie, na której zapadła decyzja o ekstradycji Mamuka K. próbował on odebrać sobie życie. Miał ranić się ostrym przedmiotem w brzuch. Medykom udało się go uratować.

Źródło: www.tvp.ino.pl

UDOSTĘPNIJ SOCIAL MEDIACH:

Komentarze