Rozwiązanie zagadki kryminalnej:

Przede wszystkim, podkomisarz Zadora wyszedł z założenia, że przestępcy nie mogli rozpłynąć się w powietrzu. Skoro weszli do willi zostawiając wyraźne ślady, musieli ją przecież jakoś opuścić. Analizując różne możliwości, podkomisarz odrzucił hipotezę z rozpiętą liną, rozsuwaną drabiną i wozem z wysięgnikiem, gdyż wydało mu się nielogiczne (zakładając, że włamywacze dysponowali takimi urządzeniami), dlaczego nie skorzystali z nich przy wejściu do willi i dostali się do środka pozostawiając po sobie wyraźne ślady butów. A zatem, odrzucając hipotezę z niekonwencjonalnymi środkami technicznymi, Zadora założył, że przestępcy uciekając musieli pozostawić jakieś ślady, tych zaś na pierwszy rzut oka nie było. Podkomisarz uznał zatem, że włamywacze zastosowali jakiś trik, mający na celu wprowadzenie policji w błąd. Wobec tego założył, że jest mało prawdopodobne, aby prawie jednocześnie, niezależnie od siebie, dwóch włamywaczy dostało się dwoma różnymi drogami do willi. Logicznym następstwem tego założenia była konkluzja, że złodziej był tylko jeden. Włamał się do domu, otwierając zamek drzwi wejściowych wytrychami, następnie zamknął i zaryglował drzwi od środka i po kradzieży obrazów uciekł przez okno salonu idąc przez ogród tyłem, zmieniwszy uprzednio obuwie na inny rozmiar (większy, bo na mniejszy byłoby niemożliwe) i o innej podeszwie. Dzięki temu upozorował bytność niby drugiego włamywacza. Aby uprawdopodobnić tę wersję, dodatkowo wyciął diamentem w oknie salonu kawałek szyby w kształcie idealnego koła i pozostawił ten kawałek szkła na podłodze pokoju pod oknem. Zabieg ten miał świadczyć, że fikcyjny drugi włamywacz aby dostać się do środka, musiał najpierw z zewnątrz wyciąć szybę aby otworzyć zamknięte okno. Przestępca popełnił jednak drobny błąd, na który zwrócił uwagę podkomisarz Zadora. Otóż gdyby rzeczywiście włamanie do willi nastąpiło przez okno, włamywacz wycinając diamentem kawałek szyby w kształcie idealnego koła, musiał użyć znanego powszechnie w świecie przestępczym urządzenia z gumową przyssawką dociskaną do szyby i działającego na zasadzie cyrkla. Złodzieje używają tego urządzenia, aby uniknąć hałasu związanego z brzękiem tłuczonej szyby. W takim przypadku, co byłoby naturalnym odruchem, włamywacz pozostawiłby ten okrągły kawałek szkła na zewnątrz domu pod oknem, tymczasem został on znaleziony na podłodze wewnątrz pokoju.

< 1 2

UDOSTĘPNIJ SOCIAL MEDIACH:

Komentarze

[fbcomments]