Sprawiał wrażenie nauczyciela z krwi i kości. Dzieciaki naprawdę lubiły jego zajęcia. Być może miał na to wpływ sam przedmiot zajęć – gdyby Bogdan S. prowadził lekcje matematyki, a nie muzyki, prawdopodobnie nie cieszyłby się taką popularnością. Być może pedagog miał w sobie faktycznie to „coś” – potrafił skupić uwagę dzieci, w ciekawy i interesujący sposób przekazywał wiedzę, był zawsze otwarty na głosy i pomysły uczniów. Równolegle grał w zespole muzycznym, uczestniczył w festiwalach. Miał pasję, którą dzielił się z uczniami podczas lekcji.

Z czasem wyszło na jaw jego drugie oblicze. – Wpadniesz jutro znowu na szybką lekcję śpiewu? – pisał do Patrycji nauczyciel, mając na myśli zajęcia, które z muzyką nie miały wiele wspólnego. Lekcje doskonalenia śpiewu były tylko przykrywką. Podczas „muzycznych” spotkań 43-letni lubieżnik robił co chciał z 15-letnią dziewczynką. Kulisy niecnej działalności nauczyciela muzyki opisujemy w reportażu Konrada Buraczewskiego „Dźwięki wyrodnej miłości”.

Wiele więcej ciekawych i intrygujących tematów kryminalnych znajdziesz  w najnowszym miesięczniku „Detektyw” nr 2/18 w sprzedaży od 16 stycznia 2018 roku, a także w wersji elektronicznej do kupienia TUTAJ oraz w wersji do słuchania dostępnej TUTAJ.

UDOSTĘPNIJ SOCIAL MEDIACH:

Komentarze