W jaki sposób to robili? Ubrani w niekompletne mundury starego typu (częściowo wojskowe) i hełmy, wyposażeni w atrapy broni i… suszarkę do włosów, wzywali kierowców do zatrzymania się, używając w tym celu latarki z czerwonym światłem.

Zabawa żartownisiów nie trwała jednak długo. Na ich trop wpadli prawdziwi policjanci, którzy patrolowali okolicę. Na ich widok przebierańcy zaczęli uciekać w kierunku zarośli. Po kilku godzinach jeden z nich nieroztropnie wrócił do porzuconego na poboczu samochodu. Wtedy został zatrzymany. Szybko ustalono także tożsamość jego kolegów. W efekcie zatrzymano pięć osób: dwóch 19-latków, dwóch 18-latków i 15-latka. Pełnoletnim po przesłuchaniu przedstawiono zarzut podawania się za funkcjonariuszy publicznych, natomiast nieletnim zajmie się sąd rodzinny.

UDOSTĘPNIJ SOCIAL MEDIACH:

Komentarze