Gdy tancerka Małgorzata Potocka na początku października 1985 roku wchodziła na pokład luksusowego włoskiego liniowca Achille Lauro, była pewna, że złapała Pana Boga za nogi. Bajkowy rejs po Morzu Śródziemnym, ucieczka od PRL-owskiej szarzyzny – to miała być podróż życia. I była. Ale z zupełnie innych powodów.

Podpisałam wtedy cudowny kontrakt na występy przez 11 dni. Podróż marzeń. Wszyscy byliśmy szczęśliwi, mogąc choć na chwilę wyrwać się z szarego socjalizmu. – relacjonowała po latach Potocka. Liniowiec popłynął jednak „innymi wodami”. Doszło do porwania Achille Lauro. Pasażerowie stali się zakładnikami. Wśród nich była Małgorzata Potocka wraz ze swoim zespołem. W pewnym momencie poprosiła porywaczy o możliwość powrotu do kajuty i zabrania ubrań dla członkiń  Sabatu. Terroryści dali jej minutę. Ona korzystając z tego czasu, zabrała obrazek z Matką Boską i trochę pieniędzy na wypadek gdyby porywacze okazali się przekupni. Im jednak nie chodziło o pieniądze…

Więcej o tragicznym „Rejsie do piekła” przeczytasz w najnowszym wydaniu naszego kwartalnika przestawiającego kryminalny świat PRL-u.

Więcej ciekawych i intrygujących tematów kryminalnych znajdziesz  w najnowszym wydaniu kwartalnika „Detektyw Extra” nr 2 w sprzedaży od 24 kwietnia 2018 roku, a także w wersji elektronicznej do kupienia TUTAJ oraz w wersji do słuchania dostępnej TUTAJ.

UDOSTĘPNIJ SOCIAL MEDIACH:

Komentarze