Poczuł bolesne ukłucie zazdrości, ale również pewną ekscytację. Czyżby pod wpływem chorych myśli dziewczyny tak bardzo się zmienił? Tylko co w tym chorym świecie uważane jest za moralne i zdrowe, kto ma wyznaczać wzorce moralne? Przecież ponad połowa małżonków przyznaje się do skoków w bok i zdrady.

Wiktor nie miał innego wyjścia, jak tylko zgodzić się na propozycję dziewczyny. W ten sposób podwoili swoje zyski. Potrafili w jeden wieczór upolować dwie ofiary.

 

Gdzie jest Jagoda?

Małgorzata nie mogła doczekać się końca opowieści. Wiedziała, że w grę nie wchodziła wpadka i interwencja policji. Co więc się stało, że jej rozmówca postanowił skończyć z dawnym życiem?

Gdzie jest Jagoda, dlaczego jesteś tutaj sam? – nie wytrzymała i zadała najważniejsze pytanie.

– Prawie 6 lat żyliśmy na koszt niewiernych małżonków. Doskonale poznaliśmy seksualne marzenia Polaków, moglibyśmy napisać podręcznik i zawstydzić seksuologów. Był to też wystarczający okres, by poznać siebie na wylot. Przebywaliśmy ze sobą w zasadzie 24 godziny na dobę. Nie mieliśmy przed sobą żadnych tajemnic, przecież na własne oczy mogliśmy, na filmie zobaczyć, jak zdradzamy się nawzajem. Jeździliśmy po całej Polsce, w sezonie wakacyjnym działaliśmy w kurortach, potem przenosiliśmy się do dużych miast. To była prawdziwa miłość, ale jak w przypadku zwykłych małżeństw pojawiła ta trzecia osoba.

To miała być kolejna ofiara Jagody. Złowiła w jakimś klubie starszego faceta, zaciągnęła go do łóżka. Potem do akcji wkroczyłem ja. Zażądałem forsy za film. Facet jak każda nasza ofiara miał obrączkę na palcu, powinno więc pójść łatwo, ale on popatrzył na mnie i roześmiał się mi się prosto w twarz. „Mam żonę i trójkę dzieci, ale wcale mi na nich nie zależy, w sumie to wyświadcz mi przysługę i leć z tym do mojej żony”. Myślałem, że gościu blefuje, ale zgodnie z naszą zasadą bezpieczeństwa nie mogliśmy tego sprawdzić. Potem okazało się, że Jagoda za moimi plecami zaczęła się z nim spotykać. Bardzo szybko szczerze wyznała mi, że odchodzi. Chciała być fair w stosunku do mnie, ale ją kochałem i nie zamierzałem tak łatwo się poddawać. Pomyślałem, że odszukam żonę tego frajera i pokażę jej pikantny film z udziałem jej męża. Myślałem, że przemówi mu do rozumu i w ten sposób Jagoda będzie znowu tylko moja. Ale to był błąd. Kobieta najpierw zaczęła płakać, potem wpadła w histerię, rzuciła się na mnie i zaczęła mnie całować, chciała koniecznie wyrównać rachunki, za moment zaczęła mnie przepraszać. Potem dowiedziałem się, że ich małżeństwo się rozpadło, facet nie blefował. Rozwód wiele mu ułatwił.   Właśnie tak straciłem Jagodę. Kiedy dowiedziała się, co zrobiłem, to powiedziała, że nie chce mnie już widzieć na oczy, że nawet nie jestem jej przyjacielem. Tutaj przyjechałem sam, choć wycieczkę wykupiliśmy razem. Mieliśmy szukać kolejnych ofiar. Mam trochę odłożonej forsy, ale nie chcę już żyć w ten sposób. Muszę poszukać uczciwej pracy.

Małgorzata do końca turnusu, każdego dnia, spotykała przy barze Wiktora. Podnosił rękę na jej powitanie, ale już więcej nie rozmawiali. Pił sam i patrzył niewidocznym wzrokiem w stronę morza. Spisując tę historię, nie wiedziała nawet jak potoczyły się dalsze losy Wiktora. Czy dotrzymał słowa, czy zmienił swoje życie? Zastanawiała się również, czy Jagoda z nowym partnerem jest szczęśliwa, czy jej nowy kochanek zna jej tajemnice, czy przyznała się do wszystkiego.

Czy szczerość jest podstawowym elementem udanego małżeństwa? – z tym pytaniem pozostała Małgorzata, kiedy postawiła kropkę i swój podpis pod tym tekstem.

 

Małgorzata Lipczyńska

 

Imiona bohaterów zostały zmienione.

 

< 1 2 3 4 5

UDOSTĘPNIJ SOCIAL MEDIACH:

Komentarze

[fbcomments]