Egzamin na prawo jazdy zdawała 32 razy. Dokumentem nacieszyła się równe 2 tygodnie. Po tym czasie wsiadła za kółko pod wpływem alkoholu i nie stosując się do znaków drogowych, przekroczyła dozwoloną prędkość. Kontrola drogowa skończyła się… odebraniem z trudem zdobytego dokumentu.

Wydawało się, że będzie to rutynowe zatrzymanie do kontroli drogowej. Uwagę policjantów ze żnińskiej drogówki  zwrócił samochód, za kierownicą którego siedziała 31-letnia kobieta. Według pomiarów przekroczyła ona dopuszczalną prędkość o 23 km/h. Kontrola zapewne skończyłaby się klasycznym mandatem, gdyby nie fakt, że funkcjonariusze wyczuli od kobiety alkohol. Badanie alkomatem wykazało 1,5 promila alkoholu w organizmie. Jednocześnie, kierująca z rozbrajającą szczerością przyznała, że zdobycie prawa jazdy kosztowało ją sporo czasu i pieniędzy, ponieważ podchodziła do egzaminu 32 razy. Co więcej, dokument uprawniający do prowadzenia pojazdów uzyskała 14 dni temu. I właśnie tyle czasu mogło się nim nacieszyć. Kobieta straciła prawo jazdy, a ponadto grozi jej kara nie tylko za przekroczenie prędkości, ale także sądowy zakaz prowadzenia pojazdów  i grzywna, a w najgorszym przypadku – 2 lata pozbawienia wolności.

UDOSTĘPNIJ SOCIAL MEDIACH:

Komentarze