Zwłoki 30-tygodniowego noworodka płci męskiej pracownicy sortowni odpadów płońskiego PGK odkryli rano, 16 grudnia 2019 r. Ustalono wówczas, że dziecko zostało tam przywiezione w jednym z 15 kontenerów z odpadami.

Wtedy też Rejonowa w Płońsku (Mazowieckie) wszczęła śledztwo, dotyczące artykułu Kodeksu karnego, który mówi, że matka, która zabija dziecko w okresie porodu pod wpływem jego przebiegu, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do 5 lat.

– Śledztwo nadal trwa. Kwalifikacja czynu została jednak zmieniona na zabójstwo, ponieważ dziecko doznało bardzo ciężkich urazów głowy przed urazami powstałymi na skutek mechaniczny w sortowni odpadów. Obecnie poszukujemy sprawcy bądź sprawczyni tego przestępstwa – powiedziała w piątek prokurator rejonowa w Płońsku Ewa Ambroziak. Jak dodała, z ustaleń prowadzonego tam śledztwa wynika, że noworodek po urodzeniu żył około pół godziny. – Matka dziecka nie została dotąd ustalona – zaznaczyła prokurator Ambroziak.

Na początku marca na cmentarzu w Szerominku pod Płońskiem odbyły się uroczystości pogrzebowe noworodka.

Przygotowaniem pochówku zajął się Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej. Procedurę umożliwiającą zorganizowanie pogrzebu wszczęła w lutym płońska prokuratura rejonowa – w przypadku osoby, której tożsamość nie jest znana, konieczna była stosowna decyzja sądu, który nadał noworodkowi imię i nazwisko, a następnie Urząd Stanu Cywilnego sporządził dwa akty – urodzenia oraz zgonu dziecka.

W styczniu płońska prokuratura informowała, że przyczyną zgonu noworodka były masywne obrażenia głowy.

Podawała jednocześnie, że po przeprowadzonej sekcji zwłok zlecono dodatkowo wykonanie przez biegłych kompleksowych opinii, w tym biologicznych, toksykologicznych i daktyloskopijnych. Wcześniej, jeszcze w grudniu, powołując się na opinię położnika, który przeprowadził oględziny zwłok tuż po ich odkryciu w sortowni odpadów, śledczy informowali, że noworodek urodził się żywy. Później ustalono, że dziecko zostało wrzucone do kontenera na śmieci w Płońsku – wykluczono tym samym początkową wersję, że dziecko mogło trafić do sortowni odpadów w kontenerze dostarczonym z jednej z pobliskich miejscowości.

Źródło: www.tvp.info.pl

UDOSTĘPNIJ SOCIAL MEDIACH:

Komentarze