Nie miał dużych wymagań, a mimo to, prostytutka nie zaspokoiła jego potrzeb. Postanowił ją ukarać. To nie była jego pierwsza zbrodnia…

– Ona uklękła, ja położyłem ręce na jej barkach – zeznawał Daniel P. – dociskałem, żeby bardziej się starała. Ale robiła to byle jak, nie mogłem dojść, rozzłościłem się. Wyzywałem ją, przeklinałem. Chciałem jeszcze, a ona, że czas minął. Wtedy chwyciłem ją za gardło.