Prowadził samochód. Nie miał prawa jazdy, ale miał promile. Trzy dokładnie. Ugrzęzł w polu kukurydzy. Kiedy przyszło mu uciekać pieszo, nie był w stanie „złapać pionu”.

Wszystko wygląda jak scenariusz kiepskiej komedii, jednak są to sceny „z życia wzięte”. Uwagę dzielnicowych z Rakoniewic (województwo wielkopolskie) zwrócił dziwnie zachowujący się za kierowca, który nie reagował na sygnały wydawane przez policjantów. Kiedy ci ruszyli w pościg, mężczyzna zajeżdżał im drogę. W trakcie ucieczki kierowca stracił panowanie nad kierownicą i zjechał na pole. Pokonując kolejne kilometry w zbożu, ugrzęzł w polu kukurydzy.

Kierowca próbował ucieczki, jednak poruszanie się na własnych nogach go przerosło. Funkcjonariusze po dotarciu na miejsce zobaczyli mężczyznę wyczołgującego się z auta. To, co zastali wewnątrz pojazdu przeszło ich wyobrażenia – na podłodze od strony kierowcy i pasażera leżały dziesiątki pustych butelek po alkoholu. Co więcej, 42-letni kierowca nie miał prawa jazdy, ponieważ to zostało mu odebrane za jazdę „na podwójnym gazie”. Mężczyźnie grozi do 5 lat więzienia.

 

UDOSTĘPNIJ SOCIAL MEDIACH:

Komentarze