Powiedzenie „wolnoć, Tomku, w swoim domku” nabiera zupełnie nowego znaczenia. Przysłowiowy Tomek może na przykład wykuć dziurę pod podłogą mieszkania i zaaranżować w niej przytulną kryjówkę. Właśnie na taki pomysł wpadł poszukiwany przez wymiar sprawiedliwości mieszkaniec Warszawy.

Był poszukiwany trzema listami gończymi. Ukrywając się przed wymiarem sprawiedliwości, przygotował specjalną kryjówkę… pod podłogą. Spędził w niej kilka miesięcy. Ostatecznie kryjówkę odkryli policjanci, którzy dostali sygnał, że poszukiwany 30-latek może przebywać w jednym z mieszkań w Warszawie. Podczas przeszukiwania lokum, ich uwagę zwrócił dywanik łazienkowy. Okazało się, że przykrywał on zejście do pomieszczenia pod podłogą, w którym ukrywał się poszukiwany. Funkcjonariusze nie tylko pozwolili opuścić mężczyźnie ciasną kryjówkę, ale zapewnili mu sporo wolnej przestrzeni… w zakładzie karnym.

UDOSTĘPNIJ SOCIAL MEDIACH:

Komentarze