Kontynuujemy przegląd najbardziej tajemniczych, nierozwiązanych spraw zapisanych w kronikach polskiej przestępczości.

  • Zaginięcie rodziny Bogdańskich to jedna z najbardziej tajemniczych spraw w powojennych dziejach polskiej kryminalistyki. Pięcioro mieszkańców podłódzkiej miejscowości Starowa Góra zapadło się jak kamień w wodę. Piętrowy dom, w którym mieszkali, sprawiał wrażenie, jakby gospodarze wyszli tylko na chwilę i mieli wrócić lada moment. Pomimo dokładnych oględzin nie ujawniono żadnych śladów włamania, przeszukania, walki albo szybkiej, nerwowej ucieczki. Brakowało jedynie dokumentów gospodarzy i pieniędzy. Być może rodzina została zamordowana, a ich ciała perfekcyjnie ukryto. Nie można także wykluczyć, że cała piątka, dzięki fałszywym dokumentom tożsamości, prowadzi życie gdzieś za granicą.
  • Latem 1989 roku, warszawskim Starym Miastem wstrząsnęła seria napadów, w wyniku których w ciągu kilku miesięcy zamordowano pięć osób. Pozornie wszystkich zabójstw dokonano na tle rabunkowym, ale nie można wykluczyć, że kradzieże – niekiedy mało wartościowych przedmiotów – miały zamaskować rzeczywiste tło zbrodni i skierować śledztwo na ślepy tor. Pomimo olbrzymiej pracy dochodzeniowców nie udało się tego jednoznacznie potwierdzić, zaś mordercy do dzisiaj pozostają na wolności. Seria zabójstw tak jak nagle się rozpoczęła, równie szybko się zakończyła. Nie wyklucza się, że dopuścili się jej kilerzy zza wschodniej granicy.
  • Jednym z największych wyzwań dla pomorskiej policji jest wyjaśnienie, kto zamordował młodą kobietę, której zwłoki znaleziono w niewielkim stawie, w okolicach wsi Drzewiny (pow. gdański). Ciało, pozbawione z chirurgiczną precyzją dłoni i głowy, znaleźli turyści. Było zawinięte w folię. Morderca zadał sobie sporo trudu, aby utrudnić policji ustalenie tożsamości ofiary. Z jej lewego ramienia wyciął nawet 20-centymetrowy fragment skóry. Prawdopodobnie usunął w ten sposób charakterystyczne znamię, tatuaż lub bliznę. Do tej pory nie wiadomo, kim jest zamordowana. To młoda, około 25-letnia kobieta o wzroście około 157 – 167 cm. Wiadomo, że urodziła dziecko, gdyż miała bliznę po cesarskim cięciu. Policjanci z Archiwum X przeprowadzili testy DNA ponad 40 zaginionych kobiet w jej wieku, które wcześniej rodziły poprzez „cesarkę”. Pomimo tego nie udało się zidentyfikować jej tożsamości.

 

 

UDOSTĘPNIJ SOCIAL MEDIACH:

Komentarze