Głośną w środowisku gangsterskim sprawą było przejęcie pubu Eldorado, jednego z modniejszych miejsc na mapie Szczecina. W styczniu 1997 roku pojawił się tam młody mężczyzna. Wpadł na piwo ze znajomymi. Ubrany był w skórzaną kurtkę. Po godzinie zaczął nerwowo chodzić po lokalu, jakby czegoś szukał. Wreszcie zrobił właścicielom lokalu karczemną awanturę. Krzyczał, że zginęła jego „skóra”, w której miał pieniądze i komórkę. Postawił ultimatum, że do następnego dnia wszystko musi się odnaleźć.

Rano pojawił się w Eldorado w asyście osiłków. Zguba się nie znalazła, bo i nie mogła… Mężczyzna wycenił swoją stratę na 10 tysięcy złotych. Dał właścicielom jeden dzień na wypłacenie mu gotówki. Nic takiego nie nastąpiło, a odsetki rosły jak szalone. Po kilku tygodniach gang „Oczki” przejął lokal za długi. Właściciele byli tak mocno zastraszeni, że nawet nie powiadomili o sprawie policji.

Marek M. „Oczko” pochodzi ze Szczecina. Przez wiele lat był bramkarzem w nocnych klubach. W jednym z nich – Małej Scenie Rozrywki  – poznał „Słowika”. Według policji to właśnie „Słowik” wyniósł go na orbitę mafii pruszkowskiej. W latach 90. uchodził za rezydenta grupy pruszkowskiej na terenie Pomorza Zachodniego. Grupa „Oczki” rozpoczęła działalność w połowie lat 90. Najpierw planowali opanować miejscowy rynek handlu narkotykami i zająć się ściąganiem haraczy m.in. od właścicieli klubów nocnych i agencji towarzyskich. „Oczko” prowadził także legalne interesy. Był m.in. szefem przedsiębiorstwa produkującego wódkę Kremlovskaja. Aresztowano go wraz z najbliższymi współpracownikami w lutym 1998 roku (został zatrzymany na siłowni, znany był z nałogowego dbania o kondycję). Pogrążyli go jego dwaj byli żołnierze. Został skazany za kierowanie grupą szczecińską i zlecenie zabójstwa białoruskiego gangstera Wiktora Fiszmana.

Po rozbiciu gangu „Oczki” o wpływy w Szczecinie zaczęły rywalizować grupy „Goryla” i „Picka”. Kulminacją sporu była strzelanina pod pubem Hormon. Rannych zostało kilka przypadkowych osób, bo sprawcy nie wiedzieli, do kogo mają strzelać. Oba szczecińskie gangi zostały rozbite i osądzone.

Agnieszka Kozak

UDOSTĘPNIJ SOCIAL MEDIACH:

Komentarze