Mężczyźni przebywali w Polsce legalne i posiadali tytuły pobytowe związane z wizą studencką. Prokuratura Rejonowa w Lesku przedstawiła im zarzuty organizowania migrantom nielegalnego przekroczenia granicy z Ukrainy do Polski.

W ramach prowadzonego śledztwa ustalono, że cudzoziemcy przerzucali migrantów z Ukrainy do Polski wykorzystując kanał przerzutowy zlokalizowany na tzw. „zielonej granicy” w Bieszczadach. Byli poszukiwani przez Straż Graniczną od jesieni 2018 roku.

W grudniu 2018 roku funkcjonariusze z Placówki SG w Krościenku zatrzymali czterech organizatorów przerzutu nielegalnych imigrantów (dwóch obywateli Holandii, obywatela Francji oraz obywatela Mongolii). Zatrzymano ich, gdy przeprowadzali przez tzw. „zieloną granicę” w Bieszczadach z Ukrainy do Polski grupę pięciu obywateli Mongolii. Następnie funkcjonariusze SG ustalili, że w proceder było zaangażowanych jeszcze dwóch mężczyzn. Niedawno okazało się, że byli to właśnie studenci z Mongolii.

Łącznie do sprawy zatrzymano sześciu organizatorów przerzutu ludzi przez granicę. Funkcjonariusze SG wykazali, że obywatele Mongolii utworzyli m.in. kanał przerzutowy, przez który przetransportowali 11 imigrantów (głównie obywateli Mongolii). Polska miała być krajem tranzytowym, natomiast celem dla cudzoziemców miały być Francja i Holandia. Koszt przerzutu jednego imigranta na zachód Europy szacowano na 4-5 tys. dolarów. Sprawę prowadzi Prokuratura Rejonowa w Lesku.

źródło: www.strazgraniczna.pl

UDOSTĘPNIJ SOCIAL MEDIACH:

Komentarze