Stalking, czyli uporczywe i powtarzające się nagabywanie i prześladowanie ofiary, może przybierać różne formy. Najczęściej jednak wyraża się w nagminnych telefonach, wiadomościach czy najściach w domu lub w pracy.

Zdarza się również, że prześladowca wysyła podarunki. Właśnie ta opcja przypadła do gustu stalkerowi z Dortmundu (Niemcy), który nęka pewnego prawnika. W jaki sposób? Otóż przesyła do jego kancelarii… jedzenie. Ofiara anonimowego stalkera przyznaje, że dostała już ponad sto pizz, co jest tak denerwujące, że uniemożliwia wykonywania służbowych obowiązków. Ostatnimi czasy stalker zmienił jednak nieco swoje kulinarne gusta i zaczął wysyłać sushi oraz kiełbaski.

UDOSTĘPNIJ SOCIAL MEDIACH:

Komentarze