Christopher Dale Flannery urodził się w 1948 roku. Już w wieku 14 lat rzucił szkołę, a kilka lat później został skazany na 7 lat więzienia za kradzieże włamania, rozboje, napaści na policjantów i gwałt.

Po wyjściu zza krat został ochroniarzem w gabinecie masażu. Szybko jednak znudziła go praca. Potrzebował adrenaliny i dużej kasy. Postanowił zostać płatnym zabójcą. Wśród gangsterów dostał przydomek „Mr. Rent-a-Kill”.

Według policji pierwszym z jego zadań było zamordowanie adwokata Rogera Anthony Wilsona na początku lat 80. Po jego zniknięciu Flannery i jego dwóch wspólników porwań zostali zatrzymani. Nigdy jednak nie odnaleziono ciała zaginionego, a sądowi nie udało się udowodnić im winy.

Flannery miał osobliwe poczucie humoru. Na przyjęciach w rodzinnym domu potrafił przyjmować gości w trumnie postawionej na stole w kuchni…

Po „normalnej” pracy w lokalnym gangu brał fuchę płatnego mordercy. Najprawdopodobniej zabił na zlecenie kilkanaście osób. Nigdy jednak nie udowodniono mu winy.

 

Chris zniknął 9 maja 1985 roku. Jego żona twierdziła, że stał się celem gangów w Sydney, a jego śmierć była dziełem zawodowca, który za wykonanie wyroku miał dostać 100 tys. dolarów. Nosił wilk razy kilka…

UDOSTĘPNIJ SOCIAL MEDIACH:

Komentarze