Policjanci wspólnie z prokuraturą wyjaśniają okoliczności zabójstwa, do którego doszło na początku 2017 roku w jednej z miejscowości w powiecie łęczyckim. Wówczas mieszkający samotnie 45-latek spożywał alkohol w towarzystwie późniejszych trzech oprawców. Mężczyźni po zbrodni ukryli zwłoki zakopując je w pobliżu przestępstwa. Po jakimś czasie zaginięcie zgłosili pracownicy opieki społecznej, ale ślad po ich podopiecznym zniknął.

Po 2 latach od zbrodni, jeden ze współsprawców przyznał się rodzinie do zabójstwa. Zatrzymany przez policję wskazał jednocześnie miejsce ukrycia zwłok. Zarówno 31-latek, jak i 63-letni wspólnik oraz jego 28-letni syn odpowiedzą za zabójstwo.

11 listopada 2019 roku policjanci otrzymali informację, z której wynikało, że na terenie powiatu łęczyckiego doszło do zabójstwa, którego dokonał 31-latek. Ofiarą miał być 45-letni mężczyzna, którego policjanci jako zaginionego poszukiwali od blisko 2 lat. Kiedy stróże prawa pojechali do miejsca zamieszkania domniemanego sprawcy, ten potwierdził udział w zbrodni, której miał dokonać na początku 2017 roku. Wyjaśnił, że pomocy w zabójstwie udzielił mu 63-latek oraz jego 28-letni syn.

Jak wynika ze wstępnych ustaleń przyczyną śmierci mogło być uduszenie. Aby pozbyć się ciała, mężczyźni zakopali je w pobliżu jednej z posesji. Kiedy policjanci poszukując zaginionego sprawdzali różne tropy, oprawcy wystraszyli się i przenieśli zwłoki na teren posesji jednego ze sprawców. Podczas oględzin przeprowadzonych w miniony weekend policjanci odkryli zakopane szczątki. Decyzją prokuratury zostały one zabezpieczone do sekcji, która ma wyjaśnić przyczynę i czas zgonu.

31-latek, który przyznał się do tego przestępstwa, i 63-letni mieszkaniec powiatu łęczyckiego zostali zatrzymani. Trzeci aktualnie przebywa w więzieniu za inne przestępstwa. Podejrzanym zostały przedstawione zarzuty zabójstwa. Prokurator wystąpił do sądu o ich aresztowaniu. Grozi im kara dożywotniego pozbawienia wolności.

Źródło: KWP w Łodzi

UDOSTĘPNIJ SOCIAL MEDIACH:

Komentarze