Proces w tej sprawie toczył się w specjalnie zabezpieczonej sali rozpraw Sądu Okręgowego w Gliwicach.

Za pancernymi szybami zasiadło czterech oskarżonych: Michał K., Daniel S., Dariusz K. oraz Daniel K. To pseudokibice Ruchu Chorzów, którym śledczy zarzucili, że dokonali zamachu na skruszonych członków Psycho Fans.

W związku z epidemią koronawirusa wyrok w ich sprawie wydano bez udziału publiczności. Sędzia Adam Chodkiewicz, przewodniczący składu orzekającego, towarzyszący mu ławnicy, a także oskarżeni i konwojujący ich policjanci mieli założone maseczki. Dodatkowo wszyscy siedzieli od siebie w znacznej odległości.

Według prokuratury oskarżeni przeprowadzili nieudany zamach na Łukasza B., ps. „Baluś”, a także Dawida W., ps. „Dawo”.

Obaj mężczyźni to członkowie gangu Psycho Fans założonego przez pseudokibiców Ruchu Chorzów.

Po zatrzymaniu poszli na współpracę z Centralnym Biurem Śledczym Policji i złożyli zeznania obciążające kompanów.

W nagrodę otrzymali status małych świadków koronnych. Od tego momentu „Baluś” i „Dawo” stali się śmiertelnymi wrogami kiboli Ruchu Chorzów. Na wielu budynkach w Chorzowie czy Świętochłowicach można spotkać obraźliwe hasła na ich temat. W sieci pojawiły się też groźby pod ich adresem.

 

***

30 grudnia 2018 r. „Baluś” i „Dawo” zostali zaatakowani przez zamachowców, którzy gonili ich samochodami po ulicach Katowic i Chorzowa, pokazywali im przez okno maczety, a na koniec w Świętochłowicach ostrzelali ich wóz metalowymi kulkami oraz rakietnicami. Jedna z rakiet wybiła dziurę w przedniej szybie od strony pasażera. Na szczęście nie wpadła do kabiny, inaczej siedzący tam skruszony członek kibolskiego gangu zostałby trafiony w twarz i mógłby zginąć.

Oficerowie CBŚP ustalili też, że dwaj oskarżeni mężczyźni kilka dni po ataku na małych świadków koronnych pojechali do Rudy Śląskiej.

Uzbrojeni w maczety wpadli na podwórko i chcieli zaatakować jednego z szalikowców Górnika Zabrze.

Mężczyzna zdołał jednak uciec, więc kibole zabrali porzuconą na podwórku piłę mechaniczną, wybili szyby w zaparkowanym na podwórku fordzie i uciekli. Na tę akcję pojechali tym samym samochodem, z którego wcześniej ostrzelali skruszonych Psycho Fans.

– Oskarżeni dopuścili się zarzucanych im czynów – uznał w czwartek (23 kwietnia) sędzia Adam Chodkiewicz i skazał Sebastiana B. i Daniela K. na cztery lata więzienia, a Michała K. i Daniela S. na trzy lata pozbawienia wolności.

Oskarżeni muszą też zapłacić po 2 tys. zł grzywny. Na poczet kary zaliczono im trwający kilkanaście miesięcy areszt. Wyrok w tej sprawie jest nieprawomocny.

 

 

Po nieudanym zamachu skruszeni członkowie Psycho Fans zostali objęci ochroną CBŚP. Nadal obawiają się o swoje życie.

– Zmieniliśmy swoje życie i zerwaliśmy kontakt ze środowiskiem pseudokibiców – zapewniają.

Źródło: www.katowice.wyborcza.pl

UDOSTĘPNIJ SOCIAL MEDIACH:

Komentarze