Historia „bandy GTA”, która przez kilkanaście miesięcy była postrachem podmoskiewskich autostrad, jest wielce osobliwa i kryje wiele tajemnic. Nie wiadomo, dlaczego bandyci zabijali przypadkowych kierowców.

Nie wiadomo, dlaczego policja tak opieszale ich szukała. Jednak ponad wszelką wątpliwość banda zapisze się w najnowszej kryminalnej historii Rosji jako jedna z najbardziej zagadkowych i tajemniczych grup przestępczych.

Chcesz dowiedzieć się więcej? Przeczytaj w najnowszym numerze otwierający tekst: MORDERCY Z PODMOSKIEWSKICH AUTOSTRAD.

Oprócz tej historii, polecamy:

OD DŁUGU DO „DŁUGU” – Odcięte głowy oraz ciała wrzucili do Wisły, wsiedli do samochodu i w milczeniu wrócili do miasta. Następnego dnia w podwarszawskim Ostrówku kobieta znalazła w Wiśle dwa nagie korpusy bez głów. Mężczyźni wreszcie nie mieli długu.

 POD PRĘGIERZEM – Były prokurator przez 10 lat udowadniał przed sądami, że jest ofiarą prowokacji świadka koronnego. Miał rację, ale czy z takiej opresji można wyjść cało?

OJCIEC GWAŁCICIEL – Drogo zapłaciłam za abstynencję taty – wyznaje Zenobia. – Mój ukochany tata usiłował dokonać na mnie gwałtu, na własnej córce.

OSTATNIA NOCKA – Józef Rybka miał w więzieniu osobliwe przezwisko. Osadzeni nazywali go „Ursus”. Mówili, że jest silny jak ciągnik, ale „głupi jak kupa żelastwa”. Siedział nie pierwszy raz, ale po raz pierwszy przez kobietę.

Wiele więcej ciekawych i intrygujących tematów kryminalnych znajdziesz  w najnowszym miesięczniku „Detektyw” nr 3/18 w sprzedaży od 13 lutego 2018 roku, a także w wersji elektronicznej  do kupienia TUTAJ oraz w wersji do słuchania dostępnej TUTAJ.

UDOSTĘPNIJ SOCIAL MEDIACH:

Komentarze