Został skazany na karę śmierci. Po 30 latach spędzonych w celi śmierci, na kilka godzin przed planowaną egzekucją, prawnicy oskarżonego dowiedli, że nie jest on gotowy na wykonanie wyroku.

Zamordował pracownika motelu. Za zbrodnię został skazany na karę śmierci. Osadzony w więzieniu w stanie Alabama, w celi śmierci spędził dokładnie 30 lat. W końcu nadszedł czas wykonania wyroku. Kilka godzin przed planowaną egzekucją, prawnicy oskarżonego dowiedli, że nie jest on gotowy na wykonanie wyroku. Uzasadnienie? „Żyły mężczyzny nie nadają się do przyjęcia śmiercionośnego zastrzyku”. Mężczyzna oskarżony za morderstwo cierpi na nowotwór limfatyczny i ma bardzo zniekształcone żyły. W związku z tym istniało duże prawdopodobieństwo, że poprawne wykonanie egzekucji nie byłoby możliwe. Apelację rozpatrzył Sąd Najwyższy Stanów Zjednoczonych, który orzekł, że „państwo nie miało wystarczającego czasu na przygotowanie więźnia”. Egzekucję odroczono.

UDOSTĘPNIJ SOCIAL MEDIACH:

Komentarze