Przestępcy rzadko zgłaszają się na policję, aby oddać się w ręce wymiaru sprawiedliwości. Podobnej sytuacji doświadczyli funkcjonariusze jednej z warszawskich komend, do których przyszedł 34-letni mężczyzna, twierdząc, że od dwóch lat jest poszukiwany.

Skąd decyzja o ujawnieniu się? Mężczyzna przyznał, że ma dość kłótni ze swoją partnerką, jest zmęczony i chce odpocząć. Policjanci wysłuchali wniosku i zamknęli go w areszcie. Zmęczony amant będzie miał 1,5 roku na odpoczynek.

Policjanci przyznają, że do takich sytuacji dochodzi bardzo rzadko. Zazwyczaj bowiem osoby, które poszukiwane są przez wymiar sprawiedliwości unikają kontaktu ze śledczymi. Tym razem sprawca rozboju sam oddał się w ręce mundurowych, a najbardziej były zaskakujące motywy jego decyzji.

UDOSTĘPNIJ SOCIAL MEDIACH:

Komentarze