Na krakowskich Plantach rok temu znaleziono 62-letniego mężczyznę z nożem w klatce piersiowej. Krakowska prokuratura właśnie umorzyła śledztwo. Prokuratorzy uznali, że Wojciech G. popełnił samobójstwo – miał sześciokrotnie sam ugodzić się nożem.

Na krakowskich Plantach rok temu znaleziono 62-letniego mężczyznę z nożem w klatce piersiowej. Krakowska prokuratura właśnie umorzyła śledztwo. Prokuratorzy uznali, że Wojciech G. popełnił samobójstwo – miał sześciokrotnie sam ugodzić się nożem.

Rok temu – 31 sierpnia – około godziny 7 rano na krakowskich Plantach znaleziono zwłoki Wojciecha G. Mężczyzna miał liczne rany kłute zlokalizowane w okolicy serca, a w jego klatce piersiowej tkwił nóż. Śledczy po zapoznaniu się z miejscem zbrodni, mieli podejrzenia, że doszło do zabójstwa.

Minął rok od tamtych wydarzeń, a krakowska prokuratura właśnie umorzyła śledztwo.

Śledczy doszli do przekonania, że w śmierci Wojciecha G. nie brały udziału osoby trzecie.

W ramach postępowania przygotowawczego przeprowadzono oględziny miejsca ujawnienia zwłok i sekcję zwłok pokrzywdzonego. Zabezpieczono nóż z ciała ofiary, który następnie poddano badaniom daktyloskopijnym, chemicznym oraz biologicznym.

Dokonano przeszukania mieszkania pokrzywdzonego. Przesłuchano szereg świadków. Uzyskano całość dokumentacji medycznej z leczenia pokrzywdzonego – opowiada Janusz Hnatko, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Krakowie.

– Analiza czynności procesowych przeprowadzonych w sprawie zgonu Wojciecha G. prowadzi do stwierdzenia, że w zdarzeniu związanym z jego śmiercią nie brały udziału osoby trzecie. Okoliczności zdarzenia wskazują, że działanie Wojciecha G. było zaplanowane i zorganizowane – podsumowuje prokurator Hnatko.

Źródło: www.krakow.onet.pl

UDOSTĘPNIJ SOCIAL MEDIACH:

Komentarze