Jak rozmawiają ze sobą mundurowi? Czy posługują się piękną polszczyzną, czy może komunikują się za pomocą policyjnego slangu? Odkrywamy wszystkie karty i zdradzamy, jak w policyjnej gwarze nazywane są miejsca, do których możemy trafić, jeśli na naszej drodze stanie funkcjonariusz.

  • izba, detoks, żłób, żłobek, betlejem, wytrzeźwiołka, ciocia Kola, dom białych koszul, izba lordów, do węża, Matysiaki, dom chłopa, góreczka, M6, rozrywki (od nazwy ulicy w Krakowie), hotel, Kochanowskiego (od nazwy ulicy w Rzeszowie), ODON (Ośrodek Dla Osób Nietrzeźwych w Poznaniu), opiekuńczo 157, 22 (od numeru posesji przy ulicy Dąbrowskiego 22 w Szczecinie) – izba wytrzeźwień.
  • ancel – więzienie,
  • dołek – izba zatrzymań,
  • dechy, pudło – areszt,
  • grzyb – dyżurka,
  • trolownia, trolowisko, ogrzewalnia – koczowisko bezdomnych lub rzad. Noclegownia,
  • sieczkarnia, przejściówka, piekiełko – pomieszczenie przejściowe dla zatrzymanych,
  • kok, świr, czubki, na Sobieskiego, Morawica, Dziekanka, Tworki, Abramowice, Kobierzyn, Dąbrowskiego (Andrychów) – szpital psychiatryczny,
  • klub pod pałami – kasyno policyjne,
  • fabryka, firma, baza, pałac – komisariat lub komenda.
UDOSTĘPNIJ SOCIAL MEDIACH:

Komentarze