W więzieniu w Sydney zmarł Ivan Milat, seryjny morderca, który na początku lat. 90 ubiegłego stulecia wstrząsnął Australią siedmioma zabójstwami popełnionymi na autostopowiczach. Mężczyzna miał 74 lata.

Ivan Milat, który we wczesnych latach 90. wywołał przerażenie w Australii morderstwami popełnionymi na siedmiu Europejczykach i Australijczykach, zmarł w niedzielę w więzieniu w Sydney. W maju zdiagnozowano u niego nowotwory przełyku i żołądka. Za kratkami przebywał od 1994 r.

Milat odsiadywał wyrok za zamordowanie trojga obywateli Niemiec, dwóch Brytyjek i pary obywateli Australii. Jego ofiary były autostopowiczami, którym oferował wspólną podróż. Morderstwa wyszły na światło dzienne po tym, jak w 1992 i 1993 r. znajdowano zmasakrowane ciała w lesie niedaleko Sydney.

Mężczyzna został aresztowany 22 maja 1994 r., po dwóch miesiącach policyjnej obserwacji. Cennymi dla funkcjonariuszy okazały się zeznania Brytyjczyka, który w 1990 r. zdołał uciec z samochodu Milata. Morderca strzelał w kierunku autostopowicza.

Milata podejrzewano także o inne morderstwa i udział w tajemniczych zniknięciach turystów. W 1996 r. został usłyszał karę siedmiokrotnego dożywocia.

– Niezależnie jak silnie ktoś czuje się chrześcijaninem, nic nie poradzi się na to, że odczuwa się zadowolenie z powodu tego, co się stało – mówił o śmierci mordercy Ian Clark, ojciec jednej z ofiar.

Milar urodził się jako piąty z czternaściorga dzieci w rodzinie imigranta z Chorwacji i Australijki. – Zamierzał zabić kogoś, odkąd skończył 10 lat – mówił niedawno w telewizyjnym wywiadzie brat mordercy, Boris Milat.

Żródło: gazeta.pl

UDOSTĘPNIJ SOCIAL MEDIACH:

Komentarze