Do wyjątkowo dziwnej interwencji straży miejskiej doszło na placu zabaw w centrum Warszawy. Na widok tańczącego na terenie przeznaczonym dla dzieci mężczyzny mieszkanki Bielan postanowiły wezwać straż miejską.

– Młody mężczyzna zapytany o dokumenty i adres zamieszkania odparł, że jest synem Jezusa i mieszka w niebie – relacjonują funkcjonariusze. – Jego wygląd w niczym nie przypominał znanych wizerunków domniemanego Ojca, a więc funkcjonariusze próbowali przekonać młodego człowieka by udowodnił swoją boską tożsamość pokazując dowód osobisty.

Strażnicy mieli do czynienia z 25-letnim łodzianinem, który uznał za stosowne pochwalić się posiadanymi narkotykami. Jak opowiadają funkcjonariusze, mężczyzna wyjął z kieszeni niewielką plastikową torebkę, w której znajdowały się 3 gramy kokainy i oświadczył, że jest „to najlepsza rzecz jaka mu się w życiu przytrafiła”.

Na plac zabaw wezwano policję, która przewiozła turystę z Łodzi na komendę. Zgodnie z kodeksem karnym za posiadanie niewielkiej ilości narkotyków grożą trzy lata więzienia.

Źródło: www.tustolica.pl

UDOSTĘPNIJ SOCIAL MEDIACH:

Komentarze