Co najmniej cztery osoby nie żyją, a 15 jest rannych w wyniku strzelaniny, do której doszło podczas festiwalu czosnku w mieście Gilroy (Kalifornia). Napastnik został zastrzelony przez miejscową policję.

Do strzelaniny doszło pod koniec trzeciego dnia festiwalu czosnku, który odbywał się w mieście Gilroy w hrabstwie Santa Clara na północy Kalifornii (USA). Policja otrzymała zgłoszenie około 17.30 czasu lokalnego.

W wyniku strzelaniny nie żyją cztery osoby, a przynajmniej 15 jest rannych – poinformowała telewizja CBS.

Z relacji świadków wynika, że napastnikiem był biały, około 30-letni mężczyzna. Miał on strzelać w tłum, nie do konkretnych osób. – Widziałam, jak strzelał w każdym kierunku. Nie celował w nikogo konkretnego, strzelał od prawej do lewej i od lewej do prawej – powiedziała kobieta, która uczestniczyła w festiwalu, kiedy rozpoczęła się strzelanina.

Jeden ze świadków powiedział w rozmowie z „The Mercury News”, że początkowo ludzie mieli myśleć, że słyszą dźwięk fajerwerków. Dopiero po chwili zorientowano się, że trwa strzelanina. W sieci pojawiło się nagranie uciekającego tłumu.

Źródło: www.gazeta.pl

UDOSTĘPNIJ SOCIAL MEDIACH:

Komentarze