Detektyw 8/2010 | Magazyn Detektyw

ARCHIWALNE WYDANIE

8/2010 (288)

SPIS TREŚCI

Od redakcji

Sierpień, znany w Polsce z tego, że na Jasną Górę udają się liczne pielgrzymki ze wszystkich stron Polski, uaktualnia temat, czy na uczuciach religijnych można zarobić. Oczywiście, że tak! W biurach podróży niesłabnącą popularnością cieszą się wycieczki do sanktuariów. Zobaczenie Watykanu czy Lourdes to marzenie wielu rodaków. Co zrobić jeśli portfel nie pozwala na taką przyjemność? Najłatwiej zaciągnąć kredyt… Akcesoria związane z religią to coraz większy przemysł chociaż jeszcze trochę brakuje nam do tego, co oferują kościoły w innych krajach. Trudno nam zaakceptować zwyczaj noszenia odzieży z wizerunkiem Chrystusa. Jednak tak w Polsce, jak i w innych krajach, niemało jest oszustów, którzy korzystają z naiwności wiernych i próbują np. leczyć „cudowną” wodą z kranu. Medium nadzwyczaj szybko rozwijającym się jest internet. Istnieje coraz więcej stron poświęconych tematyce religijnej. Mało tego, mamy do wyboru kilka portali, gdzie swoich bliskich możemy np. pochować na… wirtualnym cmentarzu. Za dodatkową opłatą wirtualny nagrobek może być specjalnie zaprojektowany. A skoro mowa o pieniądzach, jedna ze stron oferujących takie usługi wymienia: miejsce na wirtualnym cmentarzu (wpis do bazy danych) – 20 zł (25 zł SMS) + VAT; grób wieloosobowy 20 zł (25 zł SMS) + VAT; grób VIP (zaprojektowany specjalnie na życzenie) – minimum 300 zł + VAT; zapalenie wirtualnego znicza lub wirtualne kwiaty na grób np. na 30 dni – 9 zł. Płatności dokonuje się przelewem lub za pośrednictwem telefonu komórkowego (przez SMS-a). Warto dodać, że możemy też spotkać się z wirtualnymi cmentarzami dla zwierząt! Wirtualne cmentarze, wirtualne kościoły, e-spowiedź, czy internetowe społeczności łączące wiernych na portalach, to wszystko z myślą o religijnych klientach. Dobrze jest mieć wiele możliwości realizowania swoich poglądów, czy poszerzania wiedzy religijnej, oby tylko czysty biznes nie wygrał z tym, co w tym wszystkim najważniejsze.

Monika Frączak