Tymczasem miały miejsce nieprzewidziane okoliczności. Oto najpierw do drzwi zadzwoniła służąca z sąsiedztwa, przyjaciółka Anczewskiej, ciekawa „zaręczyn”. Skrępowano ją i zamknięto w łazience, ale niebawem zjawiła się jej chlebodawczyni, zaniepokojona długą nieobecnością sługi. Zamknięto i ją, ale na tym nie koniec. Do drzwi zapukał bowiem zięć Lewenfisza, niejaki Koenigill; zanim go skrępowano i zamknięto, poddano go skrupulatnej rewizji i odebrano portfel z pieniędzmi.

Bandyci, również partiami, opuścili mieszkanie handlowca i udali się na Freta 45, gdzie dokonano podziału skromnych łupów. Policja – przepytawszy służącą z sąsiedztwa – trafiła najpierw na ślad „Bolka”, który zostawił ślad linii papilarnych na kieliszku. Gdy ustalono jego tożsamość na podstawie numeru telefonu, który miała zapisany Anczewska – był więc murowany dowód. Stopniowo zgarnięto i innych wspólników.

Ich proces, rozpoczęty w drugiej połowie lutego 1930 roku, został zaraz w pierwszym dniu odroczony na 6 tygodni, bo Staśkiewicz symulował chorobę psychiczną.

Został poddany obserwacji w Tworkach, ale lekarze orzekli, że chociaż jest psychopatą, to może odpowiadać, gdyż doskonale zdawał sobie sprawę z tego co robi.

Rytter czyli „Hipek Wariat” gasł stopniowo, wreszcie zmarł na gruźlicę. Czując zbliżającą się śmierć, główną winę brał na siebie; wspólnicy też korzystali z tej sytuacji i obciążali go jak mogli.

W toku procesu nie miano jednak wątpliwości, że „mokrą robotę” nie on wykonał. Był bowiem „zawodowcem”, a ci – co podkreślano – raczej nie chcieli się nią plamić.

Sąd Okręgowy za bestialskie uduszenie Anczewskiej skazał Gutaszewskiego na bezterminowe ciężkie więzienie. Frelek otrzymał wyrok 12 lat ciężkiego więzienia; pozostali dwaj skazani zostali na 6 lat ciężkiego więzienia i nie złożyli apelacji. W stosunku do Gutaszewskiego prokurator żądał kary śmierci i apelował, apelował też sam Gutaszewski i Frelek. Sąd Apelacyjny pod koniec grudnia tego samego 1930 roku zamienił Gutaszewskiemu dożywocie na 15 lat ciężkiego więzienia a Frelkowi obniżył karę do 8 lat ciężkiego więzienia.

 

Stanisław Milewski

 

< 1 2

UDOSTĘPNIJ SOCIAL MEDIACH:

Komentarze

[fbcomments]