Sprawa miała swój początek w piątek 25 stycznia 2019 roku. Policjanci z oświęcimskiej drogówki pilnowali bezpieczeństwa w ruchu drogowym na terenie miasta.

Tuż po godzinie 15, na ulicy Dąbrowskiego, do kontroli drogowej funkcjonariusze zatrzymali osobowego volkswagena. Kiedy kierujący uchylił szybę, mundurowi od razu wyczuli wydobywającą się z wnętrza pojazdu woń marihuany. Zachowanie kierowcy również sugerowało, że może być pod wpływem narkotyków.

Policjanci przeszukali 24-letniego mieszkańca Śląska oraz pojazd, którym kierował. Wewnątrz znaleźli woreczek foliowy z marihuaną. W związku z powyższym mężczyzna został zatrzymany. Aby ustalić czy kierował samochodem będąc pod wpływem środka odurzającego, pobrano mu krew do badań. Następnie sprawę przejęli policjanci Wydziału Kryminalnego. Zebrali dowody świadczące o tym, że 24-latek miał związek z kilkudziesięcioma przypadkami udzielania środków odurzających innym osobom.

Ponadto funkcjonariusze natrafili również na wątek, który skierował ich do dwóch innych mieszkańców województwa śląskiego, 21- i 22-latka, także zajmujących się przestępczym, narkotykowym procederem na terenie kilku śląskich miast. Łącznie trzem współpracującym ze sobą dilerom narkotykowym udowodniono popełnienie blisko 300  czynów z Ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii, w tym głównie rozprowadzania środków odurzających, oraz trzy dotyczące ich posiadania. Dodatkowo badania toksykologiczne krwi 24-letniego kierowcy potwierdziły, że w chwili zatrzymania prowadził pojazd będąc pod wpływem środka odurzającego. W związku z tym przedstawiono mu zarzut kierowania pojazdem będąc pod wpływem środka odurzającego. Grozi mu za to kara do 2 lat pozbawienia wolności. Za posiadanie narkotyków grozi kara do 3 lat pozbawienia wolności, natomiast za ich rozprowadzanie nawet do 10 lat pozbawienia wolności.

źródło: www.policja.pl

UDOSTĘPNIJ SOCIAL MEDIACH:

Komentarze