Za każdym razem jego łupem padała… kiełbasa. Ostatnia próba rabunku skończyła się jednak skierowaniem sprawy do sądu. Dlaczego za pęto kiełbasy trafia się przed oblicze Temidy?

Wcześniej mężczyzna został ukarany dwukrotnie mandatem, jednak ta kara nie podziałała na niego wychowawczo. Kilka godzin po konfrontacji z funkcjonariuszami ponownie udał się do sklepu i schował pod pazuchę kolejne pęto zwyczajnej. Na miejsce, już po raz trzeci tego dnia, wezwano patrol policji. Wówczas mężczyzna poinformował mundurowych, że kiełbasa jest mu niezbędna… „na zagrychę”. Funkcjonariusze stracili cierpliwość do niereformowalnego rabusia i zdecydowali, że o dalszych losach wielbiciela wędlin zadecyduje sąd. Teraz grozi mu kara aresztu, grzywny albo ograniczenia wolności.

UDOSTĘPNIJ SOCIAL MEDIACH:

Komentarze