Posługiwał się skradzioną kartą płatniczą. Włamał się do jednego ze starogardzkich sklepów, z którego wyniósł papierosy i alkohol. Z łupami zabarykadował się w domu. Kiedy do drzwi jego mieszkania zapukała policja, postanowił się ratować…

Mieszkaniec Starogardu Gdańskiego był podejrzewany o liczne kradzieże i włamania, a także posługiwanie się skradzioną kartą płatniczą. Policjanci jednak szybko wpadli na jego trop. Ustalono adres, pod którym może przebywać poszukiwany mężczyzna. Ale to jedynie wstęp do tej komicznej, na swój sposób, historii.

Mundurowi zjawiają się na miejscu. Pukają do drzwi mieszkania, w którym przebywa poszukiwany, krzycząc:

– Otwierać, policja!

Minutę później spod bloku słychać nawoływania, że z okna mieszkania na czwartym piętrze schodzi mężczyzna. Schodzi? Z okna? Tak, bowiem 32-latek opuszczał się na własnoręcznie  zrobionej z prześcieradeł linie. Trud jednak na niewiele się zdał, ponieważ zanim złodziej „zjechał” na linie, na dole już czekali na niego funkcjonariusze. Mężczyzna usłyszał aż 10 zarzutów – kradzieży, włamania i posługiwania się cudzą kartą płatniczą. Po przesłuchaniu wrócił do domu. Normalnie, przez drzwi. Tam poczeka na rozprawę.

UDOSTĘPNIJ SOCIAL MEDIACH:

Komentarze