Wszyscy znamy zmagania „Kevina samego w Nowym Jorku”. Tymczasem historia inspirowana przygodami chłopca wydarzyła się naprawdę.

Jej bohaterką jest 7-letnia dziewczynka, która bez żadnych przeszkód ominęła wszelkie kontrole na genewskim lotnisku i weszła na pokład samolotu. Dziecko nie zgubiło się, a działało według ściśle określonego planu. Siedmiolatka kilka godzin wcześniej uciekła z domu, a podróż samolotem była tylko kolejnym etapem jej podróży. Najpierw wsiadła do pociągu i sama pojechała na lotnisko. Tam przeszła przez wszystkie kontrole i bramki bezpieczeństwa, podając się za córkę pasażerów stojących za nią. Następnie wtapiając się w tłum, niezauważona wsiadła do samolotu. Po chwili stewardessy zauważyły jednak samotną 7-latkę i zaniepokojone przekazały ją policji, którą zaalarmowali już rodzice małej uciekinierki. Na koniec „podróżniczka” przyznała, że jej samotna wędrówka nie zwróciła niczyjej uwagi.

UDOSTĘPNIJ SOCIAL MEDIACH:

Komentarze