Ukradł samochód zaparkowany pod jednym z centrum handlowych w Minnesocie (USA). Po godzinie jazdy zaparkował auto na poboczu drogi. Kiedy chciał go ponownie uruchomić, okazało się to niemożliwe. Złodziej nie poddał się tak łatwo i zadzwonił po pomoc do… właścicielki skradzionego samochodu.

Tłumaczył, że pracuje w warsztacie samochodowym i ma problem z uruchomieniem auta. Zapytał, czy ktoś mógłby mu pomóc. Kobieta nie dała się zwieść i zadzwoniła na policję. Po chwili funkcjonariusze namierzyli złodzieja, który wciąż „walczył” z autem.

UDOSTĘPNIJ SOCIAL MEDIACH:

Komentarze