Policja zatrzymała podejrzanego w sprawie o zabójstwo 71-letniego mieszkańca kamienicy przy ulicy Mickiewicza w Bydgoszczy. Ofiarę zaatakowano przy użyciu tępego narzędzia.

Podejrzanemu grozi 25 lat więzienia, albo kara dożywotniego pozbawienia wolności.

W środę po godzinie 22 mieszkańcy kamienic przy ulicy Mickiewicza i Gdańskiej widzieli policyjny radiowóz i mundurowych oraz służby medyczne, których pracownicy mieli na sobie przeciwepidemiczne stroje ochronne.

– Myśleliśmy w pierwszej chwili, że to jakieś działania w związku ze sprawdzaniem, czy któryś z mieszkańców przestrzega kwarantanny – mówi Barbara M., mieszkająca w kamienicy przy ulicy Gdańskiej vis a vis budynku dawnego kasyna.

– Policjanci pracowali w kamienicy przy Mickiewicza. Trwały czynności do późnych godzin nocnych – powiedziała w czwartek rano podkomisarz Lidia Kowalska z biura prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Bydgoszczy.

Nieoficjalnie ustaliliśmy, że chodzi o śmierć starszego mężczyzny, który miał zostać w nocy zwabiony do wyjścia przez intruza i zaatakowany z użyciem niebezpiecznego narzędzia.

– Na razie, dla dobra śledztwa, nie mogę udzielić żadnych informacji – powiedział Dariusz Bebyn, szef Prokuratury Rejonowej Bydgoszcz- Północ.

W czwartek po południu policja namierzyła i zatrzymała do tej sprawy 40-letniego bezdomnego mężczyznę, który – jak wynika z nieoficjalnych informacji – miał już wcześniej bywać wraz z innymi osobami w klatce schodowej domu przy ulicy Mickiewicza – jednak śledczy nie udzielali żadnych głębszych informacji na ten temat okoliczności, w jakich doszło do ujęcia. Zatrzymany został dowieziony do bydgoskiej komendy.

Zgromadzony materiał dowodowy został przekazany do prokuratury.

– Mogę tylko potwierdzić, że dokonano zatrzymania pewnej osoby, ale nic więcej nie możemy na razie w tej sprawie powiedzieć – mówił prok. Adam Lis, z Prokuratury Rejonowej Bydgoszcz-Północ, nadzorującej śledztwo.

Do późnych godzin popołudniowych trwały czynności procesowe, zatrzymany był przesłuchiwany. Dopiero po godzinie 18 policja przekazała bardziej szczegółowe informacje na temat tego, co wydarzyło się w kamienicy przy ulicy Mickiewicza w Bydgoszczy.

Na miejscu znaleziono ciało 71-letniego mężczyzny, dozorcy kamienicy. Wcześniej z nim próbowali skontaktować się bliscy. Po kilku bezskutecznych próbach kontaktu telefonicznego na miejsce przyjechał syn. To on – jak z kolei podaje Gazeta Wyborcza – zawiadomił policję. Pod wskazany adres skierowano ekipę dochodzeniowo-śledczą z Wydziału Kryminalnego Komendy Miejskiej Policji w Bydgoszczy. U ofiary stwierdzono obrażenia głowy.

Po oględzinach z udziałem lekarza sądowego stwierdzono, że mężczyzna został zaatakowany tępym narzędziem, prawdopodobnie młotkiem.

To istotna różnica w stosunku do pierwszych relacji dotyczących zbrodni, kiedy podejrzewano, że zabójca działał używając siekiery, bądź innego podobnego narzędzia ostrego.

Zatrzymanemu mężczyźnie postawiony został zarzut zabójstwa. Wcześniej kryminalni dotarli do informacji, z których wynikało, że podejrzewany o dokonanie zbrodni bezdomny może przebywać w jednym z pustostanów na terenie bydgoskiego Śródmieścia.

Mężczyzna ukrywał się w jednym z opuszczonych budynków w centrum miasta – potwierdza kom. Słomski.
Przepisy kodeksu karnego za popełnienie zbrodni zabójstwa przewidują wymierzenie winnemu kary 25 lat więzienia. W wyjątkowych przypadkach, kiedy sąd np. stwierdzi, że zabójstwo zostało dokonane w warunkach szczególnego okrucieństwa, sąd może skazać oskarżonego nawet na karę dożywotniego pozbawienia wolności.

Sprawa jest rozwojowa.

Śledczy pod nadzorem Prokuratury Rejonowej Bydgoszcz-Północ badają dokładne okoliczności, w jakich doszło do zabójstwa 71-latka. Przedmiotem ustaleń będzie, czy do śmierci mężczyzny mogły przyczynić się inne osoby.

Źródło: www.pomorska.pl

UDOSTĘPNIJ SOCIAL MEDIACH:

Komentarze