Jedna z baszt kryje mroczne tajemnice związane z Bernardem Szumborskim. Jego losy połączyły się z Chełmnem 24 października 1457 roku, kiedy to podstępem wdarł się do miasta, budząc grozę i przerażenie.

Za czasów jego rządów miasto zostało zdewastowane i ograbione. Rozprawiła się z nim wreszcie jedna z mieszczek. Podczas posiłku, 7 stycznia 1470 roku, serwowanego w Baszcie Prochowej, dosypała mu do jedzenia truciznę i podpaliła basztę.

 

Niespokojny duch Bernarda regularnie pojawia się w baszcie. Najczęściej można go spotkać w czerwcu, podczas obchodów dni Chełmna. Podobno straszy wyłącznie tych, którzy… niszczą zabytki.

UDOSTĘPNIJ SOCIAL MEDIACH:

Komentarze