Emilowi B. postawiono zarzut zabójstwa po tym, jak w maju tego roku, śmiertelnie ranił starszego o rok kolegę. Prokuratura zawnioskowała o zastosowanie aresztu wobec 15-latka.

Według nieoficjalnych informacji RMF FM, nastolatek już na etapie przedprokuratorskim nie przyznawał się do zarzucanego mu czynu. Odmówił także składania zeznań. Mimo tego prokuratorzy przedstawili mu zarzut zabójstwa.

Dodatkowo śledczy zdecydowali się na wniosek o areszt, co nie jest zbyt częstą praktyką wobec tak młodych sprawców. Prokuratorzy obawiają się jednak, że Emil B. pozostając na wolności mógłby wpływać na świadków. Młodociany Emil B. będzie sądzony jak osoba dorosła, za zabójstwo grozi mu maksymalnie 25 lat więzienia (wobec nieletnich sprawców sąd nie może zastosować kary dożywotniego pozbawienia wolności).

10 maja 2019 roku w Szkole Podstawowej nr 195 im. Króla Maciusia I w warszawskim Wawrze zamordowany został jeden z uczniów. 15-letni Emil B. tego dnia przyszedł do szkoły z nożem. Między nim, a ofiarą doszło do kłótni, a później bójki, podczas której zadane zostały śmiertelne ciosy. Zdarzenie to miało miejsce podczas przerwy na szkolnym korytarzu.

Mimo szybkiej pomocy zaatakowanego chłopca nie udało się uratować. Powodem kłótni chłopców miał był dług zaciągnięty na narkotyki lub dopalacze. Policja powołała do wyjaśnienia okoliczności zbrodni specjalną grupę. Sprawca po ataku przebywał w schronisku dla nieletnich. W sprawie zabójstwa zatrzymano w maju łącznie pięć osób w wieku od 14 do 15 lat, jednak tylko Emil B. usłyszał zarzut.

Źródło: www.gazeta.pl

UDOSTĘPNIJ SOCIAL MEDIACH:

Komentarze