Warszawa miała swój „Pruszków” czy „Wołomin”, zaś z Łodzią związany jest gang „Ośmiornica”. Grupa rozwinęła się w 1993 roku. Przewodniczył jej Ireneusz J. „Gruby Irek” – specjalista od ściągania haraczy z lokali i złodziei.

Obok niego rządzili: „Tato” vel „Materac”, „Miksa”, Mariusz K. i „Jędrzej”. Była to doskonale zorganizowana grupa, która próbowała wdrożyć rozwiązania mafijne prosto z Włoch („Tato” prowadził z Włochami interesy). Zajmowali się głównie haraczami, odbieraniem długów, porwaniami biznesmenów dla okupu czy dokonywaniem zabójstw. Najgłośniejszym wyczynem „Ośmiornicy” była tzw. afera winiarska.

Na początku 1997 roku „Gruby Irek” zaczął rywalizować o przywództwo w grupie z „Materacem”.

Wreszcie tak się naraził kolegom, że postanowili go wysłać na tamten świat. Kompani zrzucili się i wynajęli Ukraińca „Paszę”. Prób zamordowania „Grubego Irka” było kilka. „Udało się” dopiero w Wigilię 1997 roku. To był jedyny dzień w roku, kiedy „Gruby Irek” poruszał się bez ochroniarzy i nie zakładał kamizelki kuloodpornej. Tego dnia spotkał się z „Tatą” i innymi gangsterami w restauracji Trio w Zgierz. Wigilia sprzyja przebaczaniu i tak miało być tym razem – wielkie pojednanie. Mafiosi wymienili się nawet prezentami. „Gruby Irek” dostał książkę Żydzi Andrzeja Żbikowskiego. Kilkanaście minut później ktoś do niego zadzwonił. Wyszedł z lokalu i wsiadł do swojego mercedesa. Już z niego nie wysiadł. Jedna z kul snajperskiego karabinu „Paszy” rozerwała mu głowę (pocisk był specjalnie przerobiony, aby wywołać taki efekt).

Kilka miesięcy później rozpoczęła się wojna gangów. Najpierw w maju 1998 roku na Piotrkowskiej, przed restauracją Sphinx, eksplodował ładunek wybuchowy. Podobne zdarzenie miało miejsce w grudniu tego samego roku, na tej samej ulicy, tyle że przed studenckim klubem Futurysta (przyczyną były zatargi z tamtejszymi ochroniarzami).

 

„Ośmiornica” została rozbita w 1999 roku. Chociaż dla polskiej policji było to pierwsze tak duże osiągnięcie w walce z przestępczością zorganizowaną, okazało się, że część pozostałych na wolności gangsterów, podobnie jak nowe gangi (tzw. „młode miasto”), dalej prowadziła przestępczą działalność.

Agnieszka Kozak

UDOSTĘPNIJ SOCIAL MEDIACH:

Komentarze