Z włamywaczami różnie bywa. Choć ich czyny zasługują na największe potępienie, czasem kreatywność wzbudza podziw. O tej możemy mówić w przypadku mężczyzny z Vancouver ze stanu Waszyngton w USA, który włamał się do escape roomu i nie potrafił z niego wyjść.

Rabuś włamał się do pokoju zagadek, jednak nie po to by je rozwiązywać. Z pomieszczenia ukradł niedziałający telefon i pilot do telewizora. Kiedy mu się znudziło, chciał wracać do domu. Jednak aby wyjść z escape roomu potrzeba inteligencji, kreatywności, logicznego myślenia i sprytu. Złodziejaszek  przystąpił więc do rozwikływania zagadki, która jednak zdecydowanie go przerosła. Spanikowany, że nigdy nie uda mu się opuścić pokoju, postanowił poprosić o pomoc… policję. Pech chciał, że dokładnie w momencie, gdy patrol policji pojawił się na miejscu, włamywacz w końcu odnalazł sposób na wyjście i jak gdyby nigdy nic, próbował uciec z miejsca. Przeszkodzili mu jednak wezwani przez niego samego stróże prawa.

AR

UDOSTĘPNIJ SOCIAL MEDIACH:

Komentarze