Jose Enrique Menendez urodził się na Kubie w 1944 roku, w rodzinie wybitnych sportowców. Za rządów dyktatora Fulgencio Batisty, ojciec Jose był właścicielem firmy usług finansowych i reprezentował kraj jako znakomity piłkarz, zaś matka była znaną mistrzynią sportów pływackich. W porównaniu z pokoleniami kubańskich milionerów nie należeli do ludzi bardzo zamożnych, jednak ich osiągnięcia sportowe zapewniały im dostatnie i honorowe miejsce w wyższej klasie średniej.

Ich świat zawalił się w 1959 roku, gdy przez Kubę przetoczyła się rewolucja pod wodzą Fidela Castro. Komunistyczna władza zlikwidowała wszelką własność prywatną i przeistoczyła bogaty kraj w pogrążającą się w ruinie utopię socjalistyczną. Rozpoczęły się trwające do dziś masowe ucieczki z wyspy do Stanów Zjednoczonych. Wśród uciekinierów znalazła się cała rodzina Menendezów. Najpierw przeszmuglowali do Ameryki dwójkę dzieci, a potem podążyli ich śladem.

Jose miał 16 lat, gdy w 1960 roku znalazł się w Hazleton w Pennsylwani. Bez centa i bez znajomości języka angielskiego. Wykazał się jednak niesamowitą pracowitością i siłą przebicia. Szybko opanował język. W szkole stanowił przykład dla amerykańskich rówieśników, jak wiele można osiągnąć wytrwałą nauką i siłą charakteru. Płynęła w nim krew mistrzów sportu, toteż osiągał doskonałe wyniki w pływaniu, koszykówce i piłce nożnej. Gdy ukończył szkołę średnią, otrzymał stypendium sportowe w Southern Illinois University w Chicago.

 

Młodzi, piękni i ambitni

Dla ambitnego dziewiętnastolatka, zapowiadającego się jako mistrz w sportach pływackich, darmowe studia na jednym z lepszych uniwersytetów USA stanowiły niepowtarzalną szansę. Nie pałał jednak entuzjazmem do tej uczelni. Marzyły mu się uniwersytety najbardziej renomowane, dla niego niedostępne. Przyrzekał sobie, że w przyszłości pośle swoje dzieci do Yale lub Princeton. Koledzy ze studiów zapamiętali Jose jako zamkniętego w sobie chłopaka, całkowicie pochłoniętego nauką i zarabianiem pieniędzy w każdym wolnym czasie.

Już na pierwszym roku Jose poznał jedną z najpiękniejszych dziewczyn na uczelni – Mary Louise Andersen, znaną jako Kitty. Stworzyli nierozłączną parę. Szybko odkryli, że mają ten sam cel w życiu: wielkie pieniądze i zamożne, szczęśliwe życie rodzinne z co najmniej dwójką dzieci. Jose miał wytyczony program na życie. Jako dziecko imigrantów chciał wykazać swoim amerykańskim rówieśnikom, że może osiągnąć więcej niż oni. Rozsadzała go duma, świadomość własnych możliwości i wielkie ambicje. Zdobycie takiej dziewczyny jak Kitty, pięknej i mądrej Amerykanki, było potwierdzeniem, że można sięgać wysoko.

Kitty była starsza od Jose o trzy lata, co na tym etapie życia dla obojga nie stanowiło najmniejszego problemu. Na uczelni otoczenie reagowało nerwowo, na to że piękna studentka ostatniego roku stanowi nierozłączną parę z „tym Kubańczykiem”. Był początek lat 60. i ludzie trudno godzili z faktem, że „stuprocentowa” Amerykanka chce się wiązać z czarnowłosym imigrantem. Jednak Kitty była odporna na codzienne dokuczliwości i uprzedzenia środowiska. Jose był dla niej wyjątkowo przystojnym młodym człowiekiem, dążącym do szczytnych celów własnym uporem i ciężką pracą.

Już choćby to stanowiło dla dziewczyny gwarancję sukcesów we wspólnym życiu. Marzyła o szczęściu rodzinnym, bo w jej domu ojciec bił i zdradzał matkę, co zakończyło się rozwodem i wiecznym uczuciem przegranej. Kitty chciała udowodnić, że można żyć inaczej. Na uczelni szła od sukcesu do sukcesu. Wygrała konkurs piękności. Była doskonałą studentką. Reżyserowała słuchowiska i sztuki teatralne dla uniwersyteckiego radia i telewizji, marząc o tym, by po zdobyciu dyplomu pracować w jednej z największych stacji w Nowym Jorku. Jose był zawsze przy jej boku i w tych planach stanowił nieodłączną część jej życia.

Na drodze do szczęścia, Jose i Kitty musieli pokonać jeszcze jedną niespodziewaną przeszkodę. Ich planowanemu związkowi sprzeciwiali się rodzice. Rodzinie dziewczyny nie podobał się jej wybór młodego Kubańczyka jako partnera na całe życie. Z kolei rodzice chłopaka nie pałali entuzjazmem do Kitty, gdyż była starsza od ich syna i pochodziła z rozbitej rodziny.

Uważali również, że Jose jako zaledwie dziewiętnastolatek jest zbyt młody i nierozważny, by zawierać związek małżeński. Młodzi wykazali się jednak trwałością uczucia i odpornością na ataki. W 1963 roku, wkrótce po uzyskaniu dyplomu przez Kitty, potajemnie wzięli ślub i przenieśli się do Nowego Jorku.

 

Na szczycie

W Nowym Jorku Jose podjął przerwane studia. Rozpoczął naukę w Queens College, gdzie bez trudu zdobył dyplom księgowego. Na opłacenie czesnego zarabiał jako pomywacz naczyń w modnej restauracji „21 Club” na Manhattanie, do której po nie tak wielu znowu latach, przyjeżdżał z rodziną i przyjaciółmi na wykwintne kolacje. Kitty zrezygnowała na razie z planów zrobienia kariery w telewizji. Dostała pracę w szkole i wspierała męża w jego wspinaczce na szczyt amerykańskiego sukcesu.

Wkrótce miało się potwierdzić, że nie są to tylko bezpodstawne marzenia. Najbliższe lata dowiodły, że nielegalny imigrant z Kuby jest dzieckiem szczęścia. Bez trudu wygrywał konkursy na atrakcyjne stanowiska w biznesie i szedł jak burza po stromej drabinie sukcesu. Po kilku kolejnych posadach w działach księgowości dużych firm, zaskoczył wszystkich w swoim otoczeniu, zdobywając stanowisko jednego z głównych dyrektorów kompanii Hertz, światowego giganta wynajmu samochodów. Następnie dostał posadę szefa sekcji nagrań kompanii RCA Records, gdzie znów zabłysnął, pozyskując korzystne kontrakty z kilkoma zespołami rockowymi, między innymi z brytyjską grupą Duran Duran.

W parze z sukcesem zawodowym szło udane życie rodzinne jednego z nowych milionerów Ameryki. Mieszkali w okazałej rezydencji w dzielnicy milionerów w Princeton w stanie New Jersey. Jose i Kitty byli rodzicami dwóch dorodnych chłopców. Erik i Lyle uczęszczali do najlepszych szkół i już w tak młodym wieku, pod czujnym okiem ojca, trenowali piłkę nożną i tenis. Dumni rodzice nie opuszczali żadnego meczu z udziałem chłopców. Jose szczycił się tym, że do głosu zaczyna dochodzić już trzecie pokolenie sportowego wyczynu w męskiej linii rodziny kubańskich Menendezów.

 

W 1986 roku Jose został pominięty w nominacji na stanowisko wicedyrektora RCA Records i w stanowczym proteście wykonał gwałtowny zwrot w swym życiu zawodowym. Poszły za tym decyzje osobiste. Kitty z początku protestowała, gdy mąż postanowił pożegnać się z RCA, sprzedać posiadłość i przenieść się ze Wschodniego Wybrzeża do Los Angeles. Spędzili w Princeton 16 lat życia. Kitty zdążyła już się otoczyć siecią związków przyjacielskich i sąsiedzkich. Ona i chłopcy polubili styl życia milionerów i nie potrafili z początku zrozumieć, o co właściwie chodzi głowie rodziny. Obawiali się, że ryzykuje zbyt wiele i wszystko można stracić.

Jose szedł jednak na całego, bo doskonale znał swą wartość i siłę przebicia. Po raz kolejny dowiódł, że radzi sobie świetnie w przemyśle rozrywki. Po wstępnych sukcesach w kompanii Live International Video Entertainment, rozprowadzającej filmy i programy rozrywkowe na kasetach wideo, został jej szefem. Dokonał przy tym niemal cudu: w krótkim czasie wyciągnął firmę z 20-milionowego deficytu. W dwa lata po objęciu stanowiska jego firma osiągnęła 16 milionów dolarów zysku.

1 2 3>

UDOSTĘPNIJ SOCIAL MEDIACH:

Komentarze