Nie wiadomo skąd w połowie września 1989 roku pojawiła się w Słupsku plotka o planowanej przez władze wymianie pieniędzy. Plotka z godziny na godzinę zataczała coraz szersze kręgi, żeby sięgnąć szczytu wieczorową porą.

W hali operacyjnej miejscowego oddziału PKO tłoczyły się setki ludzi. Oblegano także ekspozyturę w oddalonej o kilkanaście kilometrów Ustce. Wydarzenia polityczne i przemiany gospodarcze sprawiły, że ludzie mieli coraz mniejsze zaufanie do władz i wartości posiadanych pieniędzy. Na efekty nie trzeba było czekać.

Tamtej wrześniowej soboty groźba wymiany pieniędzy nie była jedynym tematem, który był na ustach mieszkańców Słupska. Dziennikarka „Głosu Pomorza” kilka dni później napisała: „W minioną sobotę Słupsk obiegła wiadomość o zamordowaniu w mieszkaniu przy ulicy Wojska Polskiego starszej kobiety. Domniemania uwiarygodniał widok większej, niż zwykle, liczby patroli MO na ulicach i rogatkach miasta. Zasłyszane opowieści, niestety, są faktem…”.

15 września 1989 roku w centrum Słupska popełniono okrutną zbrodnię, której sprawców wykryto dopiero po 16 latach. Dramat rozegrał się w mieszkaniu nad apteką, przy ulicy Wojska Polskiego 9. Przez 16 lat ta zbrodnia uchodziła za doskonałą, a jej sprawcy pozostawali bezkarni. Nie ma jednak zbrodni doskonałej. Dzięki rozwojowi techniki w XXI wieku udało się ustalić i osądzić sprawców tamtego dramatu.

Poznaj historię sięgając po najnowszy numer kwartalnika „Detektyw Extra – Kryminalny świat PRL-u”.

Ten i wiele innych tekstów o tematyce kryminalnej znajdziesz w „Detektywie Extra” nr 3/2020 w sprzedaży od 21 lipca 2020 roku, a także w wersji elektronicznej do kupienia TUTAJ.

UDOSTĘPNIJ SOCIAL MEDIACH:

Komentarze