Cztery lata temu Opolszczyzną wstrząsnęła poruszająca wiadomość: nieznany sprawca wszedł do domu burmistrza Zdzieszowic Dietera Przewdzinga i poderżnął mu gardło. Zamordowany nie doczekał swoich 70. urodzin, które przypadały sześć dni później. Napastnik niczego nie ukradł, a zbrodnia wyglądała jak egzekucja. Kto jej dokonał? Jakie motywy kierowały sprawcą? Na te pytania, pomimo olbrzymiego wysiłku śledczych, nie udało się odpowiedzieć…

Zdzieszowice to dwunastotysięczne miasto położone w środkowo-wschodniej części województwa opolskiego, w powiecie krapkowickim. Takie małe miasteczka rzadko trafiają na pierwsze strony gazet, chyba że wydarzy się tam coś niezwykłego. Ta niewielka miejscowość na Opolszczyźnie miała dwa powody do dumy: największą w Europie i – być może – najnowocześniejszą koksownię – i najdłużej rządzącego miasteczkiem burmistrza, który swego czasu zasłynął za sprawą swoich niekonwencjonalnych pomysłów. W 2014 roku nieznany sprawca zamordował samorządowca.

Sprawa do tej pory pozostaje niewyjaśniona i budzi wiele kontrowersji. Pisze o nich Leon Madejski w reportażu „Mówili o nim „Kanclerz” na łamach grudniowego wydania miesięcznika „Detektyw”.

 Więcej ciekawych i intrygujących tematów kryminalnych znajdziesz  w najnowszym miesięczniku „Detektyw” nr 12/2018 w sprzedaży od 13 listopada 2018 roku, a także w wersji elektronicznej  do kupienia TUTAJ oraz w wersji do słuchania dostępnej TUTAJ.

UDOSTĘPNIJ SOCIAL MEDIACH:

Komentarze