Według dziennikarzy radia RMF FM zatrzymano cztery osoby podejrzane o zabójstwo Piotra Jaroszewicza i Alicji Solskiej w 1992 r. w warszawskim Aninie. Wszyscy mają mieć związek z tzw. gangiem karateków.

Według funkcjonariuszy CBŚP jedna z najbardziej tajemniczych zbrodni ostatniego 30-lecia miała charakter rabunkowy. Dwóch zatrzymanych sprawców odsiaduje właśnie wyroki za inne przestępstwa. Trzeci jest aktualnie w areszcie, został niedawno zatrzymany w związku z inną sprawą. Czwartego Centralne Biuro Śledcze zatrzymało we wtorek rano.

 

– Wiemy, że napad na państwa Jaroszewiczów miał wyłącznie charakter rabunkowy, nie było tam wątku politycznego – mówił w TVP Info dziennikarz Panoramy Dariusz Bohatkiewicz. Jak dodaje, Piotr Jaroszewicz miał zostać uduszony chwilę po tym, jak po wielogodzinnych torturach udało mu się oswobodzić z więzów.

Zbigniew Ziobro powiedział w środę rano na konferencji prasowej w Krakowie, że dwóch podejrzanych przyznało się do winy.

Jaroszewiczów zamordowano w nocy z 31 sierpnia na 1 września 1992 r. w ich willi w warszawskim Aninie. Byłemu premierowi bandyci zacisnęli na szyi rzemienną pętlę. Przedtem go maltretowali. Jego żona, Alicja Solska-Jaroszewicz, zginęła od strzału w głowę z bliskiej odległości ze sztucera męża.

W kwietniu 1994 r. zatrzymano czterech podejrzanych o dokonanie tej zbrodni. Od początku twierdzili, że są niewinni, a prokuratura bezzasadnie przypisuje im zabójstwo. W 1998 r. ówczesny Sąd Wojewódzki w Warszawie uniewinnił ich z braku dowodów. W uzasadnieniu wydanego wyroku ocenił, że w początkowej fazie śledztwa organa ścigania dopuściły się rażących uchybień.

W 2000 r. wyrok uniewinniający utrzymał Sąd Apelacyjny w Warszawie.

KK

źródło: www.pap.pl

UDOSTĘPNIJ SOCIAL MEDIACH:

Komentarze