Wyrokiem skazującym (25 lat więzienia) zakończył się proces Kamila B. 21-latek został oskarżony o brutalne zabójstwo, do którego miało dojść wiosną ubiegłego roku w Serocku w powiecie lubartowskim. Kamil B. zadał 57-letniemu mężczyźnie kilkadziesiąt ciosów nożem, dławił go, po czym ukrył ciało na polu.

– Sposób działania oskarżonego wskazuje jednoznacznie, że działał z zamiarem bezpośrednim pozbawienia życia Wiesława W. – powiedział sędzia Andrzej Wach.

16 kwietnia 2018 r. Kamil B. przebywał w gospodarstwie Wiesława W. Razem pili alkohol. Nagle oskarżony miał rzucić się na 57-latka i odkładać go pięściami. Wiesław W. uciekł z domu, ale upadł na podwórku. Tam dopadł go napastnik. Jak wykazało śledztwo, okładał ofiarę kamieniem i zadał jej kilkadziesiąt ciosów nożem w głowę i szyję. Uderzenia były tak mocne, że ostrze się złamało.

Następnie oskarżony wykopał rękami niewielki dół, zaciągnął tam pokrzywdzonego i przysypał ziemią. Podczas śledztwa przyznał się do zbrodni i opisał przebieg zdarzeń.

Przyczyną agresji było pomówienie oskarżonego.

Wiesław W. zarzucił Kamilowi B., że wybił mu w domu dwa okna. 21-latek udał się do domu 57-latka, żeby sprawę wyjaśnić. Wizyta zakończyła się tragedią.

– Do zabójstwa doszło bez poważnego, zrozumiałego w ludzkim mniemaniu, powodu, czyli, zgodnie z orzecznictwem przyjętym przez sądy, w wyniku motywacji zasługującej na szczególne potępienie – tak wyrok uzasadnił sędzia.

Zachowaniu Kamila B. towarzyszyła szczególna brutalność. Jedyną okolicznością łagodzącą, w opinii sądu, było przyznanie się oskarżonego do winy.

Według biegłych wpływ na zachowanie oskarżonego mogło mieć nadużywanie przez niego alkoholu. Rodzina próbowała go wyprowadzić na dobrą drogę. Bezskutecznie.

Oskarżonemu groziło nawet dożywotnie więzienie.

Jednak sąd zdecydował o wyznaczeniu niższej kary. Wpływ na jej wysokość miał młody wiek Kamila B.

– Dotychczasowy sposób życia oskarżonego i podjęte wcześniej działania nie powodowały żadnego pozytywnego skutku. Niemniej jednak sąd uznał, że orzekanie kary o charakterze eliminacyjnym w postaci dożywotniego pozbawienia wolności byłoby porażką państwa – przyznał sędzia.

Kamil B. został skazany na 25 lat więzienia. Zza krat będzie mógł wyjść nie wcześniej niż po upływie 20 lat.

– To jest żadna kara. Nawet sto lat byłoby za mało – tak wyrok lubelskiego sądu komentuje Tadeusz, brat ofiary.

Sąd zobowiązał też oskarżonego do zapłaty 50 tys. zł na rzecz siostry i 25 tys. zł na rzecz brata ofiary.

– Pozbawienie go wolności na okres dłuższy niż jego dotychczasowe życie będzie wystarczający, do tego, żeby podjąć starania do jego resocjalizacji. Żeby w przyszłości mógł być osobą wartościową, przydatną dla społeczeństwa – powiedział sędzia Andrzej Wach.

Kamil B. został także skazany za szantażowanie dziewczyny poznanej przez internet.

Przesyłała mu swoje nagie zdjęcia. Kiedy odmówiła kontynuowania znajomości, zagroził, że opublikuje materiały. Sąd uznał 21-latka za winnego kierowania do dziewczyny gróźb bezprawnych. Ma zapłacić pokrzywdzonej 2 tys. zł tytułem nawiązki za doznane krzywdy.

Wyrok jest nieprawomocny.

Źródło: www.kurierlubelski.pl

UDOSTĘPNIJ SOCIAL MEDIACH:

Komentarze